Terlikowski po raz kolejny atakuje amerykańską aktorkę.
Terlikowski po raz kolejny atakuje amerykańską aktorkę. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Tomasz Terlikowski, prawicowy publicysta, po raz kolejny bierze pod lupę życie znanej hollywoodzkiej gwiazdy. Mowa o Angelinie Jolie. Poprzednim razem Terlikowskiemu nie spodobała się jej decyzja o usunięciu narządów z powodu zagrożenia nowotworem. Teraz publicysta z animuszem zabiera się za krytykowanie jej metod wychowawczych. Dlaczego Terlikowski tyle uwagi skupia na aktorce?

REKLAMA
W amerykańskich bulwarówkach pojawiły się sugestie, że córka Angeliny Jolie i Brada Pitta może w przyszłości zmienić płeć. Informacje te nie miały żadnego zakotwiczenia w rzeczywistości i były raczej typowym "snuciem domysłów" przez plotkarskie media. Dziennikarze przyglądając się bacznie garderobie 9-letniej dziewczynki stwierdzili, że często sięga po rzeczy z chłopięcej szafy. To właśnie pozwoliło im puścić wodze fantazji i uprawdopodobnić swoją hipotezę o ewentualnej zmianie płci dziewczynki.
Tomasz Terlikowski, który najwyraźniej bacznie śledzi doniesienia tabloidów, zaalarmował czytelników Frondy o kolejnym wybryku Jolie. – "(...)kolejna jej decyzja pokazuje, że z myśleniem to u niej nie najlepiej, bowiem ona wciąż uznaje, że skalpel chirurga może najlepiej rozwiązać wszystkie, nawet te wirtualne, problemy. A obawy czy emocje usprawiedliwiają wszystkie, nawet te najgłupsze decyzje i rozwiązania" – pisze zirytowany Terlikowski.
Prawicowy publicysta zdaje się być dobrze poinformowany o całej sprawie – odsłania nawet kulisy podjęcia przez najsłynniejszą parę Hollywood decyzji o zmianie płci przez ich córkę: "rodzice, po konsultacjach ze specjalistami, uznali, że nie ma problemu i od tego momentu zaczęli się do niej zwracać imieniem męskim i przebierać ją (to już wcześniej) w męskie ciuchy" – pisze.
Dlaczego Terlikowski traci tyle nerwów i poświęca tyle czasu na prześwietlanie życia gwiazdy wielkiego ekranu? Publicysta czuje, że to jego powinność, a ze względu na swoją popularność, Jolie może przecież wpływać na decyzje swoich fanów. – Jest jasne, że tylko źli (bardzo źli) ludzie mogą krytykować Angelinę Jolie i jej „cudowne” pomysły. Ona przecież wytycza trendy, pokazuje jak walczyć z rakiem, a teraz jak wychowywać dzieci – tłumaczy.
Tym razem Terlikowski i tak jest bardziej powściągliwy. W swoim poprzednim komentarzu zadedykowanym aktorce uznał, że najlepiej by było, gdyby zamiast jajników i piersi, które usunęła profilaktycznie w obawie przed chorobą, wycięła sobie mózg. Publicysta zastanawiał się wówczas głośno, czy „Jolie wie, że istnieje też rak mózgu”.
Źródło: Fronda.pl