Joanna Staniszkis skomentowała fakt, iż jej matka, prof. Jadwiga Staniszkis nie zagłosuje na nią w wyborach parlamentarnych.
Joanna Staniszkis skomentowała fakt, iż jej matka, prof. Jadwiga Staniszkis nie zagłosuje na nią w wyborach parlamentarnych. Fot. Twitter.com/jstaniszkis

– Znane nazwisko z jednej strony ułatwia, bo dzięki temu tu jestem – mówiła w sobotnich "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 Joanna Staniszkis o tym, jaki wpływ na jej udział w wyborach parlamentarnych ma fakt, iż jest córką legendarnej prof. Jadwigi Staniszkis. Kandydatka Nowoczesnej odniosła się też do słów socjolożki o tym, iż nie udzieli ona poparcia córce.

REKLAMA
– Mama ma inne poglądy niż ja, wręcz przeciwne. Spodziewałam się tego, że mnie nie poprze. Zdziwiłabym się, gdyby mama powiedziała, że będzie na mnie glosować – stwierdziła. Jednocześnie Joanna Staniszkis przyznała, że polityką nasiąkła od najmłodszych lat. – W rodzinie Staniszkis tradycja udziału w polityce jest od kilku pokoleń – tłumaczyła. Kandydatka ugrupowania Ryszarda Petru przekonywała, iż większy wpływ na jej polityczne ambicje mieli prawdopodobnie dziadkowie, a nie prof. Jadwiga Staniszkis. – Mama mnie raczej izolowała od polityki – mówiła.
Joanna Staniszkis wyjaśniła też powody, dla których startuje z list ugrupowania reprezentującego poglądy zupełnie inne od tych, w których się wychowywała. – Po pierwsze, Nowoczesna jest otwarta na ludzi takich, jak ja. Czyli specjalistów w swoich dziedzinach, którzy nie angażowali się dotąd w politykę – tłumaczyła kandydatka. Staniszkis podkreśliła, że bardzo mocno przekonały ją również idee gospodarcze proponowane przez Ryszarda Petru.
Na antenie TVN24 Joanna Staniszkis wyznała też, że do zaangażowania się w działalność publiczną pchnęły ją wyniki ostatnich wyborów prezydenckich, w których dość niespodziewane zwycięstwo odniósł Andrzej Duda. – Czułam się niejako w obowiązku, by zaangażować się w życie polityczne. W tym momencie pojawiła się Nowoczesna – wspominała.