
Duńscy piesi wpadli właśnie na nietypowy pomysł. Chcą, żeby każdy, kto porusza się o własnych nogach sygnalizował, dokąd zmierza - dokładnie w ten sam sposób co rowerzyści, albo kierowcy za pomocą kierunkowskazów. Pomysłodawcy argumentują, że piesi są takimi samymi uczestnikami ruchu, jak cała reszta i w związku z tym powinni stosować się do takich samych zasad. Czy w Danii niedługo wszyscy będą machać?
REKLAMA
– My, piesi, jesteśmy świetni w krzyczeniu na innych. Może czas, byśmy sami dali dobry przykład. Nie powinniśmy czuć się głupio tylko dlatego, że wykazujemy się odrobiną rozwagi – przekonuje Mikael le Dous, szef stowarzyszenia pieszych w Danii.
Członkowie organizacji namawiają pieszych do zmiany swoich nawyków i próbują dowieść, że w pokazywaniu ręką kierunku, w którym się poruszamy, nie ma niczego wstydliwego. Sygnalizowanie ruchu rękoma jest w Danii bardzo rozpowszechnioną formą komunikowania się z resztą uczestników ruchu. Robią tak prawie wszyscy rowerzyści, którzy zbliżają się do zakrętu, albo przejścia na pasach. Oprócz podnoszenia ręki w prawo i lewo, Duńczycy często podnoszą uniesioną dłoń - to sygnał, że osoby podążające za takim rowerzystą powinni zacząć hamować.
Lokalne media w mig podchwyciły osobliwy pomysł, ale traktują go z przymrużeniem oka. – Niedługo zobaczymy, jak Duńczycy stoją przez dwie minuty z uniesioną prawą ręką, czekając na pustej ulicy na zielone światło" – ironizował portal "The Local".
źródło: Local Denmark
