Ludowcy nie mają ostatnio dobrej passy, a posłowie PSL raz po raz wpadają w tarapaty.
Ludowcy nie mają ostatnio dobrej passy, a posłowie PSL raz po raz wpadają w tarapaty. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ludowcy mają kolejny kłopot z niesfornym posłem – tym razem jeden z krewkich działaczy PSL po pijaku wszczął awanturę z policjantami. Dariusz Dziadzio najpierw zwyzywał mundurowych, a potem w ruch poszły pięści. Kiedy to nie przyniosło efektu – poseł przekonywał, że zna samego Jana Burego. Na policjantach taki argument też nie zrobił wrażenia, a awanturujący się poseł trafił prosto na izbę wytrzeźwień.

REKLAMA
Przebywał tam jednak krótko – kiedy zorientowano się, że mężczyzna rzeczywiście jest parlamentarzystą, został zwolniony do domu. Zajście, które opisuje Fakt24 miało miejsce w Rzeszowie, a do scysji z policjantami doszło ok. 3 nad ranem przed jednym z tamtejszych centrów handlowych. Jak zapamiętali to funkcjonariusze? – Nagle mężczyzna podszedł do jednego z mundurowych i popchnął go rękoma. Był wyraźnie pod wpływem alkoholu. Cały czas agresywny, ubliżał policjantom, groził im, nie reagował na polecenia funkcjonariuszy – wyjaśniała w rozmowie z dziennikarzami komisarz Marta Tabasz-Rygiel z podkarpackiej policji.
Dariusz Dziadzio, poseł PSL, inaczej zapamiętał incydent z sobą w roli głównej. Relacjonując wydarzenie na antenie lokalnego radia stwierdził, że nie został zatrzymany i na pewno nie wylądował też, jak twierdzą policjanci, na izbie wytrzeźwień. Jak jednak poinformowała Agencja Radiowa, poza studiem poseł szybko odzyskał pamięć i powiedział, że to jego sprawa, co robi w wolnym czasie, a nagłaśnianie sprawy w trakcie kampanii wyborczej, jest nieuczciwe i podpada pod nagonkę. Poseł startuje z trzeciego miejsca na rzeszowskiej liście ludowców.
W tym miesiącu to już kolejne sensacyjne wydarzenie z udziałem działaczy PSL. Wcześniej kandydatka PSL na senatora została przyłapana na gorącym uczynku podczas brania łapówki. Małgorzata S. była dyrektorem powiatowego urzędu pracy w Kielcach oraz radną sejmiku województwa świętokrzyskiego. To właśnie w jej gabinecie w urzędzie najprawdopodobniej doszło do korupcji.
Źródło: Fakt24