Władze Hamburga nie mają, gdzie ulokować uchodźców - stąd nietypowy pomysł na rozwiązanie problemu?
Władze Hamburga nie mają, gdzie ulokować uchodźców - stąd nietypowy pomysł na rozwiązanie problemu? Shutterstock.com

Kłopoty z zakwaterowaniem migrantów ma cała Europa. W Niemczech, gdzie obcokrajowców jest wyjątkowo dużo, problemy są szczególnie dojmujące, a lokalne władze nie mają łatwego zadania. Poszczególne landy prowadzą osobną politykę lokowania uchodźców, ale to co zrobiły władze Hamburga budzi mocne kontrowersje. Właśnie przegłosowano tam ustawę, która umożliwia zarekwirowanie lokum, nawet wbrew woli właścicieli.

REKLAMA
Najwięcej kontrowersji wywołuje fragment nowych zapisów o uchodźcach. W myśl przyjętego rozporządzenia, władze landu mogą "zabezpieczyć działki i budynki lub ich część w celu ulokowania uchodźców". Jak tłumaczą władze miasta, wszystko w związku z deficytem miejsc dla obcokrajowców. Ten tydzień pokazał, że Hamburg nie radzi sobie z rosnącą liczbą cudzoziemców, a 500 azylantów było zmuszonych do nocowania pod gołym niebem. Łącznie w mieście przebywa już blisko 30 tys. uchodźców.
Problem z zakwaterowaniem może wkrótce jeszcze bardziej dać o sobie znać. Mimo tego że granice są kontrolowane, Niemcy nadal są ulubionym kierunkiem obcokrajowców. Szacuje się, że każdego dnia do państwa przybywa ok. 10 tys. migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Pomysł Hamburga na rozwiązanie problemu z miejscami dla cudzoziemców spotkał się z nieprzychylną reakcją samych mieszkańców, którzy alarmują, że takie przepisy mogą godzić w ich dobro.
Źródło: Gazeta.pl