
Kto by pomyślał, że następnego dnia po opublikowaniu fotografii w antyimigranckiej koszulce na tle fototapety przedstawiającej regał z książkami, Marian Kowalski przebije sam siebie w poziomie absurdu swoich zdjęć. A jednak, stało się. Były lider Ruchu Narodowego opublikował właśnie zdjęcie... zmumifikowanego chomika w gablotce.
REKLAMA
UWAGA! Materiał przeznaczony dla osób o mocnych nerwach i żołądkach.
– Zgodnie z zapowiedzią prezentuję Państwu rzecz niepowtarzalną, która jest w moim posiadaniu. Oto zmumifikowany chomik krajowy - nie syryjski. Znalazłem go w takim stanie w opuszczonym wiejskim domu i postanowiłem uwiecznić zamykając w hermetycznej gablotce. Nie jest na sprzedaż – pisze powyżej zdjęcia Marian Kowalski.
A oto zdjęcie wspomnianego chomika.
Ten GIF wyrazi lepiej niż słowa, reakcję na powyższe zdjęcie.
Jak można przeczytać w komentarzach, sam Marian Kowalski nie do końca wie po co właściwie mu ten chomik. – Lubie pana, pana poglady sa bliskie moim ale nasuwa sie pytanie na xxuj panu ten chomik – pisze jeden z internautów – No właśnie sam tego nie wiem – przyznaje Marian Kowalski.
Poprzednie zdjęcie Kowalskiego na tle tapety przedstawiającej regał z książkami wywołało w internecie burze. Pisaliśmy o tym w naTemat.
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
