
Marzy wam się główna nagroda w loterii ogłoszonej przez Ministerstwo Finansów? Kto by nie chciał mieć nowego samochodu. I tak nie macie szans go wygrać. Już w tej chwili, parę dni od startu, kilkaset tysięcy osób zarejestrowało swoje paragony. Losowanie ma mieć miejsce 16 listopada... Już chyba szanse w Totolotka są większe.
Wiele osób zgłaszających swój paragon nawet nie wie, że nie weźmie on w ogóle udziału w walce o najatrakcyjniejszą nagrodę. Na stronie internetowej loterii drobnym druczkiem jest napisane, że w losowaniu Opla Insignia wezmą udział tylko paragony wystawione u kosmetyczki, fryzjera lub innych podobnych gabinetach. Typowy paragon ze spożywczaka pozwoli nam natomiast grać o Opla Astra i pozostałe nagrody.

Postawienie przez organizatora na rachunki z konkretnej branży wydaje się trochę nie fair, tym bardziej, że dotyczy sektora, z którym gros ludzi na co dzień nie ma zupełnie do czynienia. Motywacja takiego wyboru jest jednak dość jasna – są to branże, w których szara strefa ma się wprost wyśmienicie, większość ludzi bowiem zupełnie nie obchodzi wzięcie paragonu po dokonaniu jakiegokolwiek zabiegu upiększającego. Traktujemy często fryzjera jako naszego znajomego, jest wręcz głupio z czymś takim się do niego zwrócić. Czy loteria to zmieni (i czy drastycznie wzrośnie na ulicach liczba tzw. „tipsiar” – dodaliby złośliwcy...)?
W internecie rządowa akcja jest bardzo różnie odbierana, często komentujący odnoszą się do niej negatywnie. Ludzie boją się gwałtownych wzrostów cen, zwłaszcza w takich branżach jak budownictwo, a przecież na wszelkiego typu remonty nie wydaje się kilku groszy. Następne miesiące pokażą, na ile owe obawy są uzasadnione.
Pojawiają się też pierwsze zabawne historie o rozjuszonych usługodawcach, którzy na żądanie wystawienia paragonu reagują nieraz bardzo, bardzo pomysłowo...
Pacjentka stomatologa
Paragonowe szaleństwo. Loteria paragonowa to już 100 tys. zarejestrowanych paragonów, onet.pl, 5 pażdziernika 2015
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
