
Tablety należą do podstawowego wyposażenia polskich posłów. Dowiódł tego w czwartek niezrzeszony Jarosław Gromadzki, prezentując na swoim tablecie wystąpienie Zbigniewa Stonogi. Wraz z końcem kadencji Sejmu Gromadzki oraz inni posłowie mogą nabyć służbowe tablety po okazyjnych cenach.
REKLAMA
O przygotowanej dla posłów ofercie napisał piątkowy „Fakt”. Z relacji wynika, że oględziny i wycena poselskich tabletów dokonywana jest w sejmowym hotelu. Wycena ma być zresztą formalnością. Urządzenia sprzedawane są po wyjątkowo okazyjnych cenach.
– Kupowany za ponad 3 tysiące złotych. tablet po oględzinach fachowca można kupić 10 razy taniej – napisał „Fakt”. Jeśli poseł zdecyduje się na zakup, cena urządzenia zostanie potrącona z jego ostatniego uposażenia.
O przysługującej posłom możliwości odkupienia służbowych tabletów informowano już wcześniej. Ma ona upewnić polityków, że przechowywane na tabletach dane nie trafią w niepowołane ręce.
Obecnie niezrzeszony poseł Marek Poznański (dawniej związany z Twoim Ruchem) zdradził „Rzeczpospolitej”, że służbowe tablety często wykorzystywane są do celów jak najbardziej niesłużbowych.
– Tablety kupiono do czytania druków sejmowych, jednak posłowie zazwyczaj używają ich do celów niezwiązanych z pracą w parlamencie. Niektórzy oddali je dzieciom lub wnukom. Inni wykorzystują je do zamieszczania informacji w serwisach społecznościowych i przeglądania prywatnej poczty, zapisując w pamięci wszystkie hasła – powiedział Poznański.
Do tej pory największą polityczną karierę zrobił tablet, za pośrednictwem którego Jarosław Kaczyński prezentował posłom wystąpienie prof. Piotra Glińskiego. W miniony czwartek podobny pokaz zorganizował na sejmowej mównicy poseł Jarosław Gromadzki, odtwarzając wystąpienie Zbigniewa Stonogi.
