Coraz więcej ludzi decyduje się na bezpieczny dom pod ziemią.
Coraz więcej ludzi decyduje się na bezpieczny dom pod ziemią. www.viralnova.com

W perspektywie konfliktów na Bliskim Wschodzie i Afryce, sytuacji na Ukrainie czy problemów związanych z napływem uchodźców do Europy, zwykły Kowalski może mieć słuszne wątpliwości, czy jak co dzień, będzie mógł iść do Biedronki i obejrzeć kolejny odcinek Klanu. Co jeśli, pewnego Biedronka przestanie istnieć, a w telewizorze pojawi się brak sygnału albo gorzej nie będzie prądu? Lub Facebooka?

REKLAMA
III wojna światowa już trwa – stwierdził Papież Franciszek podczas ostatniej wizyty na Kubie. Jego słowom wtóruje Aleksander Kwaśniewski. Jak żyć? Odpowiedzią na te wszystkie obawy jest budowa własnego, bezpiecznego centrum dowodzenia – nowoczesnego bunkra. Miejsce, które w razie realnego zagrożenia zapewni nam azyl od zewnętrznej zawieruchy. Czy to klimatycznej czy wywołanej konfliktem politycznym.
W rozmowie z natemat.pl Kamil Lejkowski, budowlaniec z Trójmiasta, właściciel firmy Bunkier.biz zdradza kulisy rynku obiektów o podwyższonej trwałości.
Kiedy powstał twój pierwszy bunkier?
Kamil Lejkowski: Zaczęliśmy 4 lata temu. Wpadłem na pomysł budowy bunkra na własne potrzeby i zacząłem szukać wykonawcy. Ku mojemu zaskoczeniu nie znalazłem firmy, która by się tym zajmowała. Do tej pory nikt tego w Polsce nie robił. Postanowiłem wykorzystać tę niszę na rynku i zająć się budową profesjonalnych schronów.
logo
Projekt schronu pod domem Fot. Archiwum Kamil Lejkowski
Skąd popyt na bunkry?
To co się dzieje dookoła nas. Sytuacja rynkowa czy polityczna. Teraz sytuacja na Bliskim Wschodzie. To przez to, ludzie zaczynają się zastanawiać "co by było gdyby". Ale to, co u nas jest nowością na Zachodzie jest już prężnym rynkiem. Dla przykładu w Szwajcarii 110% mieszkańców ma schrony, czyli zostaje jeszcze 10% nadwyżki na przykład dla turystów. Jeśli ktoś sobie kupuje dom, standardowo przewiduje też budowę schronu.
Jak wygląda taki schron?
Wszystko zależy od klienta. Może to być luksusowy schron z wszelkimi dogodnościami lub po prostu zwykłe pomieszczenie z 2 łóżkami. Ważne, żeby były w nim zawarte wszystkie pomieszczenia, jakie są potrzebne i niezbędne do przetrwania w sytuacji zagrożenia. Inwestycję robimy z pełnym wyposażeniem, tak że można wchodzić i nawet zamieszkać. Własna woda, generator prądu, ogrzewanie, wyposażenie komunikacyjne czy system przeciwpożarowy. Wszystko pod klucz. Nie będą nam groźne skutki katastrofy ekologicznej, anomalii klimatycznych czy niebezpieczeństw wywołanych sytuacją polityczną. Bunkier wytrzyma wszystko.
logo
Schrony oferują już nie tylko podstawowe wyposażenie, ale wszystko czego zażyczy sobie klient Źródło: http://www.viralnova.com

Gdzie się je buduje?

W całej Polsce. Mamy klientów w całym kraju. Decyzję o schronie najlepiej jest podjąć jeszcze na etapie projektowania domu. Może powstać w normalnej użytkowej części piwnicy, którą w razie zagrożenia można w kilka sekund zamienić w schron. Wystarczy tylko wejść, zamknąć, powłączać kilka guzików i to wszystko. A często robi się na zewnątrz tak jak w Stanach. Wystarczy kawałek podwórka.
Na czym zależy polskim klientom?
W Polsce ludzie chcą mieć przede wszystkim 100 proc. bezpieczeństwa w razie niespodziewanego ataku. Schron zapewni im możliwość przetrwania do 90 dni bez potrzeby kontaktu ze światem zewnętrznym. Użytkowość, a potem dopiero wygoda. Projekty indywidualne polegają na tym, że robimy wszystko, czego klient sobie zażyczy.
Pewnie na wypadek gdyby wojna nie nadeszła, a trzeba się pochwalić sąsiadowi.
Tak bywa, ale zazwyczaj nikt nie afiszuje się z bunkrem. Jeden z moich klientów zażyczył sobie bunkier w bunkrze. Pierwszym z nich chwali się znajomym, ale dla bezpieczeństwa swojego i swoich bliskich stworzył też dodatkowy bunkier. Taki bunkier może być też idealnym miejscem do przechowywania drogocennych rzeczy. Ci którzy pochwalili się bunkrem, zazwyczaj później tego żałują, bo w przypadku zagrożenia każdy, komu się pochwalił, przypomni sobie, gdzie można się schować.
Jaka jest cena bunkru w Polsce? Czy tylko dla bogatych?
W standardowym wydaniu jest to cena od 150 tysięcy złotych. Nie jest to wygórowana kwota. Wielkość i cena uzależnione są od potrzeb. Dla 2-3 osoby wystarcza 20 metrów kwadratowych. Na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.
Czy chętni muszą czekać? Są kolejki?
Trzeba czekać. W zależności od tego, czy projekt jest skomplikowany. Od połowy roku zamówień jest więcej. Sytuacja polityczna jest wyznacznikiem. A ta jak wiadomo ostatnio jest niepewna.
logo
Bunkier pełniący rolę hotelu w Szwajcarii http://www.nullsternhotel.ch

Krótka historia bunkrów dla klientów indywidualnych
Chociaż u nas prywatne schrony wydają się kaprysem, w Stanach Zjednoczonych, na rynku nieruchomości, budowanie bunkrów nie jest żadną nowością. Rynek rozrasta się z powodzeniem jeszcze od czasów Zimnej Wojny. Oprócz bunkrów mieszczących się w piwnicy własnego domu są też takie, które przypominają apartamentowce, tyle że wybudowane pod ziemiię. Jeden z nich zbudowany na pustyni Mojave liczy 1200 m2 i pomieści 132 osoby. Jest tam wszystko potrzebne do przeżycia: wentylacja, urządzenie pozyskujące wodę pitną, a nawet sala fitness i miniwięzienie. Cena to 50 tysięcy dolarów wzwyż i to jest bardzo okazyjna stawka. W stanie Kansas wybudowano bunkier na 15 kondygnacji z ceną prawie 1,5 mln dolarów od miejsca. Jest to całkiem dochodowy biznes, jak zresztą każda działalność, której napędem jest strach przed zagrożeniem.
Co jednak, jeśli wojna nie nadejdzie? Czy klienci bunkrów wyrzucą pieniądze w błoto? Niekoniecznie. Oprócz chwalenia się posiadanym schronem, można przecież wynająć go studentom lub z udostępnić imigrantom.

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl