
Abp. Stanisław Gądecki przekonuje, że pozwolenie na to, by rozwiedzeni katolicy mogli w pełni uczestniczyć we mszy, byłoby błędem. Ewentualna zmiana w Ewangelii to jego zdaniem zagrożenie dla prawa Kościoła.
REKLAMA
– Można mówić o empatii, o miłosierdziu wobec tych osób, ale prawo człowieka nie może górować nad prawem Chrystusa, nad wymogami, które Chrystus postawił w Ewangelii– uważa metropolita poznański.
Gądecki nie wyklucza uczestnictwa rozwodników w życiu Kościoła, ale nie wyobraża sobie, by mogli przyjmować komunię. – Grzech cudzołóstwa trwa wśród osób, które się rozwiodły i zawarły ponownie związki – oświadczył. – Mają one różne możliwości realizacji poprzez edukację dzieci, dzieła miłosierdzia, słuchanie Słowa Bożego, obecność i modlitwę.
Arcybiskup chciałby, by doktryna odpowiadała na wyzwania współczesnego świata, ale tylko w granicach rozsądku. Wraca on w ten sposób do wcześniejszego postulatu, by Kościół pamiętał o nauczaniu Jana Pawła II. Występowanie przeciw niemu będzie dowodem na ślady "antymałżeńskiej ideologii".
Źródło: Onet.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
