To najgorszy okres dla bezdomnych
To najgorszy okres dla bezdomnych Fot. Shutterstock

To wyjątkowy przypadek, choć w Polsce nie jedyny, gdy bezdomny woli trafić za kratki niż spędzić zimę na dworcu. Zdarza się, że popełniają kradzieże, dokonują drobnych włamań, ale żeby od razu alarm bombowy?

REKLAMA
Historia wydarzyła się w Krakowie, a sprawcą okazał się młody człowiek. 34-latek bez stałego miejsca zameldowania i bez stałego adresu zamieszkania. Zdesperowany bezdomny. Młody, bo w Polsce takich podobno jest najwięcej. Co czwarty nie ukończył jeszcze 40-tki. Wielu ma również ukończone studia.
Grozi mu do 8 lat więzienia
Mężczyzna skorzystał z budki telefonicznej i zadzwonił pod numer 997 z informacją, że na dworcu autobusowym zostanie podłożona bomba. Gdy policja przyjechała na miejsce, nawet nie próbował uciekał. Stał w pobliżu budki i bez żadnych oporów przyznał, że to on dzwonił. Bo chciał spędzić zimę w areszcie. Za fałszywy alarm grozi mu nawet do 8 lat więzienia.
– Tak, zdarzają się przypadki, że zwłaszcza w okresie zimowym bezdomni popełniają drobne wykroczenia, by trafić do aresztu – potwierdza por. Anna Czajczyk z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie. Część z nich otwarcie przyznaje się do tego, że nie miała gdzie się schować. – To jednak raczej wyjątkowe przypadki, dość sporadyczne. Myślę, że w skali kraju jest podobnie – mówi.

Najwięcej bezrobotnych

• Warszawa - 1835 
• Szczecin - 1105
• Łódź - 1088 
• Kraków - 909
• Bydgoszcz - 886 
• Poznań - 807
• Wrocław - 735
• Gdańsk - 592 Czytaj więcej

Polacy w norweskich luksusach
Nie sposób się tego dowiedzieć w 100 proc. Nikt nie ma takich danych. Policja odsyła do służby więziennej. Służba więzienna do sądów, które przecież ogłaszają wyroki. Dzwonię do Gdańska, do jednej z instytucji, która pomaga bezdomnym. Tu informacja jest zaskakująca.
– Nie wiem, czy skala tego zjawiska jest duża w Polsce, ale słyszałam, że bezdomni jeżdżą do Norwegii i tam popełniają wykroczenia. Byle tylko trafić do norweskich więzień. Wie pani, jakie tam są luksusy?
– Polscy bezdomni?
– Tak. Podobno specjalnie udają się tam przed sezonem zimowym. Nie są to masowe wyjazdy idące w tysiące, ale takie przypadki były. Słyszałam, że również w więzieniu, w którym przebywa Anders Breivik.
Aż trudno w to uwierzyć, ale takie informacje podobno przywieźli z Norwegii pracownicy polskich więzień i opieki społecznej, którzy swego czasu odwiedzali tamtejsze areszty.
logo
Nie wszyscy będą szukać schronienia w noclegowniach Fot. Karol Piętek / Agencja Gazeta
Ktoś za to płaci...
Zjawisko na pewno jest, i to nie tylko w Polsce. W USA czy w Europie media co jakiś czas również o takich przypadkach przypominają. Choć wszędzie są noclegownie, punkty pomocy, niektórzy bezdomni zdecydowanie wolą inne schronienia przed chłodem. Sposoby są różne.

Jedna z pijanych bezdomnych specjalnie awanturowała się na ulicy, wyzywała i zaczepiała przechodniów po to, by funkcjonariusze umieścili ją w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w KPP. Inna kobieta, też stała bywalczyni PdOZ, to dobrze wykształcona osoba. Potrafi położyć się na przystanku i prosić ludzi, by zadzwonili po policję. Jeśli to nie pomaga, też wszczyna awanturę.  Czytaj więcej

Tak było dwa lata temu w Malborku. A tak w Rzeszowie:

Sąd aresztował na trzy miesiące 36-letniego bezdomnego mężczyznę, który włamał się do jednego ze sklepów na Podwisłoczu w Rzeszowie. Tłumaczył, że zrobił to specjalnie, bo nadchodzi zima, on jest bezdomny i chciał trafić do aresztu. Sąd spełnił jego marzenie i aresztował go na trzy miesiące. Czytaj więcej

Takie zgłoszenia oznaczają jednak koszta. W Krakowie, choć od razu było wiadomo, że alarm był fałszywy, trzeba było zastosować odpowiednie procedury. A zatem na miejsce zdarzenia przyjechała specjalna grupa minersko-pirotechniczna, a także przewodnik z psem, którzy sprawdzali teren całego dworca. Dodatkowo, by jeden mężczyzna mógł znaleźć schronienie na zimę, trzeba było ewakuować 250 osób.

napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl