W dniu, w którym zabił córkę był pod wpływem marihuany.
W dniu, w którym zabił córkę był pod wpływem marihuany. Fot. Peter Kim / Shutterstock.com

O tej sprawie było głośno w kwietniu. Mężczyzna najpierw odebrał swoją 5-letnią córkę z przedszkola. Potem miał być spacer po gdańskim parku, ale uzależniony od narkotyków ojciec zakatował córkę. Mężczyzna w chwili popełniania zbrodni był niepoczytalny - taką opinię właśnie wydali biegli badający sprawę. Teraz śledczy wiedzą co mogło go popchnąć do straszliwej zbrodni - ojciec 5-latki był odurzony marihuaną. Czy po tym wydarzeniu na nowo rozgorzeje spór między zwolennikami i przeciwnikami legalizacji marihuany?

REKLAMA

– Zniesienie zdolności pokierowania postępowaniem wynika ze stanu odurzenia się marihuaną i zaburzeń wynikających z tego stanu – relacjonowała podczas konferencji prasowej ustalenia biegłych prok. Ewa Burdzińska, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa, która badała sprawę dzieciobójcy. Na razie nie wiadomo, czy oznacza to, że śledztwo zostanie umorzone.

Tuż po zatrzymaniu mężczyzna przyznał się do zabicia własnej córki. Przyznał jednocześnie, że nie wie co pchnęło go do takiego czynu. Później niezrozumiały atak agresji próbował wytłumaczyć problemem z uzależnieniem od narkotyków, co potwierdziły ustalenia biegłych. O zaginięciu córki pierwsza poinformowała zaniepokojona matka dziewczynki, która zwróciła uwagę na to, że jej ojciec tak długo nie odprowadza 5-latki do domu.

Źródło: RMF24