Czego nie powie Ewa Kopacz? - pyta prawica.
Czego nie powie Ewa Kopacz? - pyta prawica. Fot. Screen / Youtube

Partie aktywnie działają w ostatnich dniach kampanii wyborczej. I wytaczają ciężkie działa. PiS w nowym spocie, wyglądającym jak serwis informacyjny, zarzuca pytaniami Ewę Kopacz. Głosem aktorki zapowiada poniedziałkową debatę. W niej Beata Szydło zmierzy się z panią premier. Z kolei PO przekonuje, że to PiS i jego środowisko zyskało na aferze SKOK.

REKLAMA
– Czy premier Kopacz odpowie na najważniejsze pytania? – mówi stanowczo "dziennikarka". – Czy wyjaśni dziesiątki afer, podwyżki afer, a co z kolejkami do lekarzy? Czy premier wyjaśni, co wydarzyło się na czerwonym dywanie? – dorzuca.
Spot trwa niewiele ponad 30 sekund i można zobaczyć w nim urywki z podróży szefowej rządu. Od teraz ma być pokazywany w kluczowych stacjach telewizyjnych. PiS zapłaciło za niego sporą sumę, jak informowaliśmy, cała kampania kosztowała partię 6 mln zł.
Spot jest zapowiedzią poniedziałkowej debaty, którą poprowadzą dziennikarze TVN, TVP i Polsatu. Biorące w niej udział przedstawicielki PiS i PO odpowiedzą na trzy pytania z każdej dziedziny.
Platforma Obywatelska także przygotowała uderzenie w PiS. Partia przypomina aferę SKOK i próbuje ją połączyć z PiS. W filmiku pojawiają się więc Grzegorz Bierecki (senator z poparciem PiS) i jego brat Jarosław (radny PiS), Andrzej Duda (PO zarzuca mu, że jako prezydencki prawnik działał na korzyść SKOK-ów) i wreszcie Beata Szydło (bo zaproponowany przez nią podatek bankowy nie obejmie SKOK-ów.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl