W tym miejscu doszło do strzelaniny.
W tym miejscu doszło do strzelaniny. Twitter.com

Pastor ze Stanów Zjednoczonych pokazał, że nie od parady nosi przy sobie broń. Kiedy mężczyzna zaatakował go cegłą, ten błyskawicznie wyciągnął pistolet i oddał kilka strzałów. Na tyle celnych, że mężczyzna nie przeżył. Jakby tego było mało, do tragedii doszło w trakcie niedzielnej mszy, a krewkiego księdza w akcji zobaczyli jego parafianie.

REKLAMA
Zabity mężczyzna wtargnął do kościoła w Detroit piętnaście minut po rozpoczęciu mszy. Nie ukrywał swoich zamiarów i od samego wejścia trzymał w ręku cegłę. Ruszył w kierunku pastora. Wówczas pastor bez chwili zawahania porzucił kapłańskie obowiązki, wyjął pistolet i oddał w kierunku mężczyzny cztery lub pięć strzałów - wersje w tym wypadku są rozbieżne.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pastor i mężczyzna się znali, ale ich relacje w przeszłości pozostawiały wiele do życzenia. Nie wiadomo natomiast co powodowało mężczyzną, który wtargnął do Kościoła i czy był w pełni sił umysłowych. Śledczy zbadają też, czy szybka i stanowcza reakcja pastora była uzasadniona.
W Stanach Zjednoczonych stanowisko Kościoła do posiadania broni jest niejednoznacznie, duchowni też często mają na ten temat odrębne stanowisko. W niektórych kościołach straż pełnią uzbrojeni wolontariusze.

Napisz do autorki: dominika.majewska@natemat.pl

Źródło: Daily Mail