Stadion Narodowy
Stadion Narodowy Przemek Wierzchowski / AG

Miliony Polaków piłkarskie rozgrywki podczas Euro 2012 będą śledzić przed telewizorami. Wśród nich m.in. Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Tysiące wybiorą się na stadiony, by dopingować naszą reprezentację. Jednocześnie powstaje spory ruch społeczny, dla którego te mistrzostwa to tylko niepotrzebny zgiełk i utrudnienia. Ci ludzie od Euro chcą uciec jak najdalej.

REKLAMA
Fani piłki nożnej nie mogą się już doczekać pierwszego meczu, w którym reprezentacja Polski zmierzy się z Grekami. Kupują piłkarskie gadżety wyprodukowane specjalnie na wielką imprezę, która zaczyna się 8 czerwca. Planują oglądanie niektórych meczy w Strefie Kibica, powstającej właśnie w centrum Warszawy. Tymi fanami nie są tylko mężczyźni. W czwartek Jakub Radomski pisał o kobietach kibickach, które uwielbiają piłkę nożną, znają się na niej i na Euro 2012 na pewno będą się świetnie bawić.
Z drugiej strony wiele osób ma już dość Euro, mimo że ono się jeszcze nie zaczęło. Planują w tym czasie urlopy i ucieczkę w góry, do mazurskiego lasu czy za granicę. Na tych, którzy na wyjazd nie mogą sobie pozwolić, czeka wiele inicjatyw zastępczych pod hasłem "strefa bez kibica". Prawdopodobnie przyłączą się do nich kobiety, które nie lubią piłki nożnej, ale mają mężów-kibiców, więc będą pochłonięci rozgrywkami, a nie partnerką. Ale pewnie nie tylko one?
A Wy co myślicie o takich inicjatywach? Przyłączycie się? Czy uważacie to za brak zaangażowania w wielkie polskie święto i macie zamiar oglądać mecze i kibicować polskiej kadrze?