
Wyborcze zwycięstwo PiS to nie tylko zmiana w rządzie i parlamencie. Także zupełnie nowa sytuacja w mediach. “Niepokorni” po latach staną się mainstreamem, zastępując tych dziennikarzy, których odsądzali od czci i wiary jako posłusznych władzy. Oto twarze, do których powoli trzeba się przyzwyczajać.
REKLAMA
Tomasz Sakiewicz
Redaktor naczelny "Gazety Polskiej Codziennie", która – co do tego nie ma wątpliwości – stanie się pierwszym rządowym dziennikiem. Przypomnę, że już teraz PiS kontroluje wydawcę "GPC". Prezesem spółki Forum, która wydaje gazetę, jest Grzegorz Tomaszewski, krewny prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Z kolei w radzie nadzorczej zasiadają europoseł PiS Ryszard Czarnecki, kierowca prezesa i jego wieloletni asystent Jacek Rudziński oraz Barbara Skrzypek, szefowa sekretariatu Kaczyńskiego.
Można się spodziewać, że po wyborach dla "GPC" nadejdą złote lata. Reklamy spółek skarbu państwa, które wcześniej pojawiały się np. w "Gazecie Wyborczej" (na co prawica bardzo się oburzała), teraz mogą trafić na łamy wspierającego PiS dziennika. Zwycięstwo PiS jest dla "GPC" zbawienne, tym bardziej, że wcześniej informowano o problemach finansowych w redakcji.
Sam Sakiewicz będzie twarzą tego sukcesu. I może liczyć na więcej. "Gazeta Wyborcza" pisała ostatnio, że jest przymierzany do władz Telewizji Polskiej. To ma być prezent "za zasługi" dla PiS. Czy to w telewizji, czy w gazecie, z pewnością będziemy go często oglądać.
Samuel Pereira
Kolejny pracownik "GPC", którego kariera może nabrać rozpędu. Jeśli prawica uznawała Jakuba Sobieniowskiego z "Faktów" TVN za modelowy przykład dziennikarza posłusznego władzy, to właśnie taki status może zyskać teraz Pereira. Nie wiadomo tylko, czy wciąż w "GPC", czy może np. w TVP.
Pewne jest, że Pereira będzie jednym z czołowych rządowych agitatorów w sieci. Już dziś jest jednym z najbardziej aktywnych prawicowych dziennikarzy na Twitterze. Gdy przyjdzie bronić pisowskiej władzy, nie zawiedzie. Wczoraj tryumfował, podgryzając m.in. Adama Michnika. Gratulował też byłej koleżance z redakcji Joannie Lichockiej, do niedawna równie "niezależnej", która teraz zostanie posłanką PiS.
Jacek i Michał Karnowscy
Podwójny medialny motor, który napędzał PiS. Ich związki z obozem prawicy też są ewidentne. Wydawcą m.in. tygodnika "wSieci" i portalu wPolityce.pl jest spółka Fratria, której udziałowcami są podmioty związane ze SKOK-ami. Karnowscy nie bawią się w niuanse – w swoich tekstach jasno deklarują poparcia dla PiS. Dlatego na zwycięstwie wyborczym tej partii muszą skorzystać.
Jak? Obaj pracowali już w mediach publicznych, a Jacek Karnowski był nawet szefem "Wiadomości' TVP. Teraz mogą tam wrócić, choć ich szanse - jak wynik z doniesień "GW" – są nieco mniejsze niż np. Sakiewicza. Chodzi właśnie o wsparcie dla twórcy SKOK-ów Grzegorza Biereckiego, który jest w PiS na cenzurowanym.
Jak bardzo uwiera prezesa ten temat, pokazały ostatnie obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej. Kaczyński dziękował wszystkim, "bez których sprawa, o którą walczymy, byłaby nie do wygrania". Wymieniał nazwiska niektórych księży, media o. Rydzyka, media Tomasza Sakiewicza. Karnowskich pominął. Czytaj więcej
Anita Gargas
Jeśli szukać odpowiedniczki Moniki Olejnik w nowym prawicowym mainstreamie, to ta dziennikarka jest kandydatką idealną. W czasie rządów PiS była szefową publicystyki TVP. Teraz to pewniak do powrotu na Woronicza. – Mówi się, że pani Anita zostanie dyrektorem TVP 1 – powiedział "Wyborczej" jeden z polityków PiS.
Można domyślać się, co to oznacza. Jej program "Misja specjalna" był oceniany przez ekspertów jako "przykład propagandy w najczystszej postaci". Wtedy, kilka lat temu, fiksacją Gargas była lustracja. Teraz jest to Smoleńsk. Pewnie ta tematyka będzie mocno obecna na antenie TVP, jeśli Gargas zagrzeje tam miejsce.
TV Republika
"Wesół dzień" – takimi słowami przywitał się dziś z widzami Piotr Gociek, prowadzący poranny program w TV Republika. Obok niego siedział Rafał Ziemkiewicz, z karnawałową czapeczką na głowie i piszczałką w ustach. "Nie byłem na sylwestrze, tak bardzo jeszcze nigdy nie zabalowałem" – żartował publicysta. Czy ktoś wyobraża sobie podobny powyborczy obrazek np. w TVN 24? A Republika to przecież "niezależna telewizja".
Telewizja Publiczna to jedno, ale po wyborach ważna będzie także przeciwwaga dla prywatnej TVN 24. I TV Republika, być może dzięki wsparciu władzy, ma ją zapewnić. Internauci już na ten temat żartują.
Radości dziennikarzy telewizji nie ma więc co się dziwić. Prezes Kaczyński już w przeszłości pokazał, jaki ma stosunek do tego nadawcy. Oświadczył, że nabywanie akcji telewizji jest "buntem przeciwko władzy". Pytanie tylko, jak ten bunt zostanie dziś nagrodzony.
Napisz do autora: michal.gasior@natemat.pl
