
Każdy, kto miał okazję pracować w biurze, wie, że podczas tych kilku godzin codziennej pracy, skazani jesteśmy na współistnienie z wieloma charakterami, które w normalnych warunkach i przy wolnym wyborze otoczenia, omijamy szerokim łukiem. Oto 7 typowych postaci z pracy, które mogą zajść za skórę.
REKLAMA
1. Na kolana chamy

Ten osobnik przychodzi do pracy zapięty pod ostatni guzik, ma nienaganny ubiór, a pod pachą dźwiga swoje wielkie EGO. Jak go poznamy? Z windy wychodzi jako pierwszy. Kiedy widzi szefa w oddali na korytarzu, przebiera nogami i wygrywa sprint w drodze do pogadanki przy dystrybutorze wody. Wchodzi najgłębiej w łaski przełożonego. Nawet jak jest nowy, od razu stara się dominować w grupie i wykazać się wiedzą, talentem i prawdziwym powołaniem. Chce być zauważalny, mówi głośno z podniesionym tonem i nie widzi nic złego w rozporządzaniu pozostałymi. Wie, że niesiony przekonaniem o własnej nieomylności, w końcu stanie się prawą ręką szefa, a może i samym szefem. Może się też zdarzyć, że kiedy biuro pustoszeje, siada na fotelu przełożonego i ćwiczy wydawanie dyrektyw.
2. Słodka plotkara

Jest to osoba miła i uprzejma. Zachwali twoje buty sprzed 3 sezonów, powie, jak bardzo jest szczera i szuka przyjaciela. W pierwszym kwadransie od poznania opowie ci o swojej trudnej sytuacji sercowej i o żałobie po chomiku Edgarze, którego dostała jeszcze w podstawówce. Ale niech cie nie zwiodą zwierzenia i taktowne kiwanie głową ze zrozumieniem. Po tak obfitym wywodzie w niecny sposób będziesz zmuszony do równie głębokich zwierzeń z własnego życia. To prawdziwy as wywiadu biurowego. Możesz być pewien, że wszystko, co zostanie opatrzone klauzulą tajności, jeszcze tego samego dnia będzie na ustach wszystkich.
3. Intelektualista zawiły
Używa słów, które w pierwszej chwili uznasz za obcojęzyczne obelgi. Tworzy zdania wielo, wielo, wielo-krotnie złożone, które są zrozumiałe tylko dla niego. Zanim cokolwiek powie, bierze wielki słowo-rozpęd: "Zważywszy na trudne okoliczności, wynikające bezpośrednio z faktów poprzedzających cały incydent, jestem w stanie wziąć pod uwagę ewentualną zmianę decyzji, kiedy już tak bardzo jestem proszony o wyrażenie subiektywnej oceny zajścia, niemniej dalej pozostaję na stanowisku niezależnym i dystansującym się od wszelkich konsekwencji, które mogłyby wpłynąć na jakość wykonywanej przeze mnie pracy (...) najprościej będzie, gdy udasz się do panny Heleny Kowalik na parterze, zamiast zużywać cenny hebanowy tusz w naszej drukarce". Nad jednym ubolewa. Twierdzi, że nie ma komu się zwierzyć ze swoich problemów, nikt go nie rozumie.
4. Tygrysek z Kubusia Puchatka

Wszędzie go pełno. Dzień zaczyna od Yerba Mate w tykwie, którą sączy przez metolową rurkę przeczesując rano każdy dział i krzycząc "Dzień dobrrrry!". Jest wszędzie gdzie się coś dzieje. Zawsze głodny. Kiedy przychodzi Pan Kanapka biegnie pierwszy, potykając się o kable i odcinając pozostałym zasilanie. Trudno go obgadywać, bo zawsze jest w pobliżu. Potrafi wyskoczyć zza kwiatka i zasypać sucharami. Jest bardzo towarzyski. W szufladzie biurka ma małe książeczki z kawałami na każdą okazję. Uwielbia imprezy integracyjne i namawia pozostałych na wzięcie udziału w jego szalonych pomysłach na przykład zorganizowania wspólnych pracowniczych zawodów curlingowych.
5. Co pomyśli to już mówi
Tutaj mamy do czynienia z osobą, która pozbawiona jest bariery, być może pewnej błony, występującej u większości ludzi, oddzielającej rodzące się w głowie myśli od przewodu gardłowego, z którego wydalane są dźwięki. Komentuje każdą swoją czynność, opisuje ją ze szczegółami, a za przecinki wstawia kolejne myśli. Jeśli będzie szła do toalety, opisze ze szczegółami zawartość kolacji z poprzedniego wieczora, na którą składało się risotto z kukurydzą, której niestety jej organizm nie trawi i która to najpewniej został w nienaruszonym stanie. Jeśli masz wątpliwości, poczekaj aż wyjdzie z toalety. Nadal będzie mówiła o kukurydzy. Irytująca, ale jest to najszczersza osoba w całym pracowniczym otoczeniu.
6. Przeszkadzacze

Możesz mieć pewność, że pojawi się wtedy, gdy jesteś najbardziej zajęty. I przeszkodzi ci tylko na chwilkę. Zaraz po tym zaproponuje kawę, a potem wymusi pomoc w rozprowadzeniu przedłużacza. Zawsze czegoś chce i potrzebuje pomocy. Niestety pomoc idzie tylko w jedną stronę. Przeszkadzacz jest bardzo pamiętliwy. Odmówiony wspólny papieros uzna za brak sympatii, nawet jeśli nie palisz. I kiedy przyjdzie odpowiedni moment, wykorzysta to. Nie wyjdziesz z pracy wcześniej, bo zaraz specjalnie niechcący wspomni o tym szefowi...
7. Szef
No cóż. Szef to szef. Czy dobry czy zły, zawsze będzie irytował, bo takie jest jego zadanie. Nie znosi sprzeciwu, a krytyki nie dożyjesz. Tu należy postawić kropkę.
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
