
Dokładnie taki apel usłyszeli bułgarscy myśliwi. A właściwie precyzyjne instrukcje, jak mają się zachować w lesie, bo – jak się okazuje – mogą w nim spotkać nie tylko zwierzęta, ale i ludzi, którzy przez Bułgarię próbują przedostać się na Zachód. O pomyłkę nie trudno.
REKLAMA
Myśliwi usłyszeli zatem, by nie mierzyć i nie strzelać do celu, który w 100 procentach nie został zidentyfikowany. A także, że bardzo łatwo pomylić skradających się ludzi ze zwierzyną. Jak informuje Gazeta Prawna, policja uczuliła ich również na to, by zgłaszać odpowiednim służbom każdy przypadek napotkania większej grupy osób.
A takich podobno – zwłaszcza na południowym wschodzie kraju – nie brakuje. Mieszkańcy tamtych regionów wciąż informują policję o nielegalnych imigrantach.
Kilka tygodni temu pisaliśmy w naTemat o bułgarskim Kościele, który jest niechętny uchodźcom. Boi się, że większa liczba muzułmanów może zagrozić chrześcijaństwu w Bułgarii, a ”nawet zagrozić jej istnieniu”, bo obecny napływ migrantów ma ”wszelkie cechy inwazji”.
Źródło:Gazeta Prawna
Źródło:Gazeta Prawna
