
Prawo i Sprawiedliwości podjęło dzisiaj uchwałę zakładającą, że przedstawiciele PiS nie będą uczestniczyć w programach radiowych i telewizyjnych, do których zaproszeni zostaną Janusz Palikot i Stefan Niesiołowski. - To pseudowydarzenie - mówi naTemat ekspert marketingu politycznego dr Olgierd Annusewicz. - Ten bojkot nie wyjdzie PiS na dobre - komentuje socjolog prof. Ireneusz Krzemiński.
- To jest bez znaczenia. Co spowoduje ten bojkot dla Stefana Niesiołowskiego? Nic. Dla Palikota? W zasadzie również nic.
To jest kolejne dziwaczne stanowisko PiS. Które jednocześnie bardzo wyraźnie pokazuje, jak ważna jest podstawowa zasada w dyskursie politycznym, czyli wolność słowa. Nawet najgłupsze i najbardziej denerwujące opinie mają prawo zaistnieć. Dlatego, moim zdaniem, ten bojkot nie wyjdzie PiS na dobre.

