
500 złotych na dziecko to sztandarowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości na pozyskanie wyborców, który jak widać już domaga się urzeczywistnienia. I chociaż wybory odbyły się dopiero 2 tygodnie temu mieszkańcy już przebierają nogami w drodze po świadczenia rodzinne.
Dopiero co ogłoszono skład nowego rządu, jeszcze nie opadły emocje po wygranych przez PIS wyborach, a mieszkańcy gminy Sierakowice już domagają się spełnienia przedwyborczych obietnic. Na razie do urzędu gminy zgłosiło się w tym celu tylko kilkoro zainteresowanych, lecz to mogą być małe kamyczki, które uruchomią lawinę żądnych zasiłku rodzin.
Pracownik Urzędu
Dział świadczeń socjalnych w Sierakowicach
To samo dzieje się w Stężycy w woj. lubelskim. Telefony w urzędzie urywają się z zapytaniami mieszkańców, kiedy mogą odebrać należne im pieniądze. Przeszkoleni na takie przypadki urzędnicy cierpliwie tłumaczą, że jeszcze chwilę, jeszcze trochę cierpliwości.
Według zapowiedzi PiS-u świadczenia będą wypłacane już od nowego roku. Wtedy to każda rodzina dostanie po 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko. Najbardziej potrzebujące rodziny będą mogły skorzystać z prawa do pieniędzy także na pierwsze dziecko.
Oby nowa władza wzięła na poważnie swoje własne zobowiązania. W przeciwnym wypadku politycy stracą poparcie nie tylko rodziców, ale także ich dzieci, potencjalnych przyszłych głosujących.
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
