Jarosław Sellin: ”Wprowadzimy nową jakość do polityki”
Jarosław Sellin: ”Wprowadzimy nową jakość do polityki” Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

Za nami inauguracja nowego Sejmu. Ślubowanie posłów, przemówienia prezydenta w obu izbach, pożegnanie dotychczasowej premier. Nowa władza długo czekała na ten moment. – Jak tylko przejmiemy odpowiedzialność za ministerstwa, co się dokona w przyszłym tygodniu, natychmiast będziemy wysyłać do Sejmu gotowe projekty ustaw. Jest satysfakcja, ale i odpowiedzialność – mówi naTemat Jarosław Sellin, poseł PiS już czwartej kadencji.

REKLAMA
Wielki dzień dla PiS. Jak wrażenia po pierwszym dniu w nowym Sejmie?
Dla nas oczywiście był to dzień podniosły. Dokonała się zmiana, o którą walczyliśmy przez 8 lat. Bierzemy pełną odpowiedzialność za sprawowanie władzy w Polsce. Myślę, że każda partia polityczna o tym marzy, żeby mieć taką szansę. Tak, jak mówił prezydent, to jest duża satysfakcja, ale przede wszystkim poczucie zobowiązania i odpowiedzialności. Jestem pewien, że udowodnimy od pierwszych dni rządzenia, że wprowadzimy nową jakość do polityki. Czyli – zobowiązania będą wypełniane. Bardzo systematycznie.
Czyli ruszacie z marszu.
Oczywiście. Ustawy są gotowe. Jak tylko przejmiemy odpowiedzialność za ministerstwa, co się dokona w przyszłym tygodniu, natychmiast będziemy wysyłać do Sejmu gotowe projekty ustaw.
Które pójdą na pierwszy ogień?
Priorytetów od tygodni nie ukrywamy. A chcemy przede wszystkim wywiązać się z zobowiązań, które są oczekiwane przez społeczeństwo. Ustawa 500 plus, kwota wolna od podatku do 8000 zł i kwestia obniżenia wieku emerytalnego do poprzedniego. Nigdy nie pogodziliśmy się ze zmianą przeprowadzoną 4 lata temu i będziemy to zmieniać.
Prezydent mówił w Sejmie, że to, iż wybory przyniosły taką zdecydowaną zmianę na scenie politycznej, to świadectwo demokracji. Wcześniej jej nie było?
Wcześniej mieliśmy do czynienia z duchową atmosferą. Rządziła partia, która nawet przed samą sobą sprawiała wrażenie, że władza jej się należy na zawsze. A główna partia opozycyjna zasługuje na annihilację, na unicestwienie. Nie było szacunku wobec tej głównej partii opozycyjnej. Wręcz przeciwnie. Uruchomiono nawet coś, co publicyści nazywali przemysłem pogardy. I bardzo silnie to wzmacniano. My nie będziemy się tak zachowywać. Będziemy szanować opozycję. Opozycja jest immanentną częścią ustroju demokratycznego i nawet będziemy wzmacniać jej pozycję w parlamencie.
Jak pan ocenia wystąpienie premier Ewy Kopacz, która na koniec mówiła, że PO nie przegapi żadnego waszego kłamstwa?
Spuśćmy zasłonę milczenia. Z powodu podniosłości tego dnia nie chce mi się tego nawet komentować. Odeszła tak, jak odeszła. Dała świadectwo i kultury politycznej, i swojej. I pewnych obsesji. Pytanie o copyright. Mam nadzieję, że wszyscy się domyślają, kto panią Kopacz, odchodzącą premier, tak bardzo skrzywdził.
A co prezydent pokazał swoim wystąpieniem?
Myślenie państwowe. Parlament jest miejscem debaty publicznej. On to bardzo mocno podkreślał. Albo miejscem sporu, to naturalne. Ale w tym sporze chodzi o szacunek. On o to apelował i miał rację, bo tego szacunku ze strony partii rządzącej w ostatnich latach brakowało.
Jak pan się czuje w nowym parlamencie? Nowe partie, PSL nawet bez wicemarszałka?
W sensie indywidualnym prawie połowa parlamentu to są nowi posłowie. W naszym klubie prawie 100 osób to nowi posłowie, wśród nich są też tacy, którzy kiedyś w parlamencie byli tylko w ostatniej kadencji ich zabrakło, ale dominują ludzie zupełnie nowi. To jest silne odświeżenie w skali całego Sejmu. Również bardzo potrzebne.

napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl