Arkadiusz Milik może być bohaterem meczu z Czechami.
Arkadiusz Milik może być bohaterem meczu z Czechami. Fot. Kuba Atys/AG

Nie zagrają w tym spotkaniu jedni z naszych najważniejszych zawodników Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, Łukasz Fabiański i Jakub Błaszczykowski. Ale jak ocenia m. in. znany trener Werner Liczka (w wywiadzie dla Onetu) i tak powinniśmy być w stanie wystawić mocniejszy skład niż nasi przeciwnicy z Czech. Czy naszej reprezentacji uda się wygrać i tym razem?

REKLAMA
Dla wielu piłkarzy będzie to znakomita okazja by udowodnić Adamowi Nawałce swoje umiejętności i to, że zasługują na to by ich zabrać na Mistrzostwa Europy, jakie się mają odbyć w przyszłym roku we Francji. Różni eksperci przewidują, że w ataku najprawdopodobniej zobaczymy Arkadiusza Milika i Artura Sobiecha. Czy udowodnią rzeszom fanów zgromadzonych na trybunach we Wrocławiu, że potrafią strzelać równie efektowne bramki jak Robert Lewandowski? A może zrobi to któryś z piłkarzy z pomocy lub obrony?
Pomimo, że mecz ma charakter towarzyski będzie pewnie zacięty, żaden z zawodników, którzy nie mają jeszcze pewnego miejsca w podstawowym składzie nie odpuści go. Jednego natomiast możemy być całkowicie pewni: na pewno nie zawiodą kibice naszej reprezentacji i zapewnią całemu widowisku wspaniałą atmosferę i oprawę.
Nasza reprezentacja już na początku pierwszej połowy, że jest w świetnej formie. Najpierw do czeskiej bramki trafił Arkadiusz Milik, a niedługo potem po dośrodkowaniu Milika gola zdobył Tomasz Jodłowiec. Niestety w końcówce pierwszej połowy Czesi wyrównują, a Ladislav Krejcic posyła piłkę do bramki Artura Boruca. W drugiej połowie Polacy nadal górą. Po rewelacyjnej akcji biało-czerwonych kolejnego gola dla Polski zdobywa Kamil Grosicki.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl