
Skrzydłowy reprezentacji Polski obawia się o siebie i swoją rodzinę. Zgodnie z jego zapowiedziami ostatnie wydarzenia prawdopodobnie zintensyfikują jego poszukiwania nowego klubu. Francję, jak podaje serwis sportowy Interii, uważa za kraj, który nie jest bezpieczny. Obecnie reprezentuje on barwy klubu Stade Rennais.
Grosicki opowiedział w wywiadzie o tym jak on i cała drużyna dowiedzieli się o tragicznych wydarzeniach w Paryżu. Nasza reprezentacja rozgrywała wtedy mecz z Islandią.
Kamil Grosicki
Polski piłkarz bardzo poważnie obawia się o bezpieczeństwo podczas zbliżających się mistrzostw. W trakcie zamachów kontaktował się ze swymi przyjaciółmi, którzy mieszkają w tym kraju. Zauważa, że już po raz trzeci w tym roku miały miejsce ataki terrorystyczne. Zastanawia się też jaka będzie panowała atmosfera we Francji, gdy już wróci ze zgrupowania.
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
Źródło: sport.interia.pl.
