2 lata temu legendarny chiński samochód powrócił na rynek.
2 lata temu legendarny chiński samochód powrócił na rynek. Fot. Screen CNN

Prezydent Andrzej Duda to prawdziwy lew salonowy. Wczoraj udał się do Państwa Środka, aby wziąć udział w forum gospodarczym państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin oraz serii spotkań z najwyższymi przedstawicielami władz tego kraju. Na lotnisku na polityka czekała kultowa chińska limuzyna marki "Czerwony sztandar".

REKLAMA
Gościnni gospodarze zadbali o właściwe przyjęcie polskiego polityka. Na lotnisku na prezydenta czekał "Czerwony sztandar", prawdziwa chluba chińskiej motoryzacji.
Pierwszy model tego auta wykonano na rozkaz komunistycznego dyktatora Mao Tse-Tunga. Jednak w miarę czasu jak pamięć po Mao odchodziła do lamusa, również samochód pokrył się warstwą kurzu. Jednak na fali nostalgicznego powrotu do korzeni chińscy dygnitarze przywrócili go ponownie do życia i zachwycają się ulubioną marką sprzed lat.
Chińska państwowa fabryka F.A.W. powróciła do produkcji Czerwonych Sztandarów ponad 2 lata temu, wydając ponad miliard dolarów na opracowanie modelu H7 z nadwoziem sedan. We wnętrzach olbrzymich, 7-metrowych samochodów znalazły się potężne silniki Forda.
Podczas delegacji Andrzej Duda weźmie udział w 2 forach gospodarczych w Szanghaju i Suzhou, a także spotka się z premierem i prezydentem Chin. Do kraju wróci w piątek.

Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl