Angelina Jolie podkreśla, że mimo usunięcia piersi i jajników, czuje się pełnoprawną kobietą
Angelina Jolie podkreśla, że mimo usunięcia piersi i jajników, czuje się pełnoprawną kobietą Fot. Shutterstock

Amerykańska aktorka, która niedawno poddała się operacji usunięcia piersi i jajników, do dziś podkreśla, że jest dumna ze swojej decyzji. Jolie podjęła ją z powodów zdrowotnych – jest bowiem nosicielką genu, wywołującego złośliwy nowotwór. Dla wielu kobiet stała się wzorem do naśladowania, choć wielu nie szczędziło słów krytyki.

REKLAMA
– Kocham mieć menopauzę – przyznała Angelina Jolie w rozmowie z Daily Telegraph. Dodała, że miała ogromne szczęście, bo jej organizm wyjątkowo dobrze zareagował na proces przekwitania. 40-letnią artystkę cieszy fakt, że doświadczyła go wcześniej, bo teraz czuje się bardziej "ustatkowaną" osobą, a na pewno szczęśliwszą. – Cieszy mnie upływ czasu, nie chciałabym być znowu młoda – przekonywała.
Jolie otwarcie opowiedziała też jak na tak daleko idące zmiany zareagował jej mąż, Brad Pitt. – Zapewnił mnie o tym, co dla niego znaczy kochać i kim jest kobieta, a widzi w niej kogoś mądrego i zdolnego do opiekowania się swoją rodziną. Fizyczność nie ma żadnego znaczenia – tłumaczyła. – Po przejściu operacji wiem, że nie ona mnie definiuje, nie umniejsza mojej kobiecości, bo mój mąż po prostu nigdy by na to nie pozwolił – dodała Jolie.
Odtwórczyni Lary Croft, jak pisaliśmy, przyznała się do podwójnej mastektomii w 2013 roku. Powody decyzji tłumaczyła czytelnikom New York Timesa – opowiedziała o badaniach, którym się poddała. Te wykazały, że może zachorować na raka piersi i jajników, ryzyko było ogromne. W pierwszym wypadku wyniosło 87 proc, w drugim 50 proc.
Przyznała, że nowotwór odebrał jej mamę, babcię i ciocię. Nie chciała, by jej dzieci doświadczyły tego samego, dlatego oddała się w ręce chirurgów. Dwa lata później usunęła jajniki i jajowody. Prewencyjne operacje uspokoiły Jolie, która uważa, że postąpiła słusznie. – Zrobiłam to dla siebie i mojej rodziny – powiedziała.
Źródło: Daily Telegraph

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl