
Przetworzone produkty mięsne mogą powodować raka jelita grubego. Oprócz tego astmę, nadpobudliwość i obniżenie wchłaniania składników mineralnych u dzieci. To pewne informacje, bo potwierdzone wieloletnimi badaniami naukowców ze Światowej Organizacji Zdrowia.
REKLAMA
Parówki, mielonki i wędliny zostały właśnie wpisane na listę czynników rakotwórczych. Okazuje się, że są tak szkodliwe jak dym papierosowy i azbest. Codzienne spożywanie jednej parówki i dwóch plastrów wędliny zwiększa ryzyko zachorowania na raka jelita grubego aż o 18 proc. WHO przestrzega, że powinniśmy wyeliminować te produkty z naszej diety, a w szczególności zadbać o to, żeby nie spożywały ich dzieci.
Nikt chyba nie łudzi się, że parówka to mięso wysokiej jakości. Chrząstki, skóra i tłuste fragmenty mięsa mogą odstraszyć smakoszy, ale alarmująca jest lista składników chemicznych używanych do produkcji popularnych wędlin. To dzięki nim tego typu jedzenie kusząco pachnie, jest soczyste, smaczne i długo zachowuje świeżość.
W parówkach, mielonkach i wędlinach znajdują się barwniki z grupy E100, które pojawiają się również w słodyczach. Regularne spożywanie tych składników może doprowadzić do nadpobudliwości dzieci i do astmy oskrzelowej oraz nasilać problemy z układem pokarmowym. Za powstanie astmy odpowiadają również konserwanty z grupy E200. Oprócz tego odpowiadają za obniżenie wchłaniania składników mineralnych, a w konsekwencji do powstawania niedoborów pokarmowych.
Każdy z nas słyszał chyba o emulgatorach (E400), dzięki którym wędlina jest soczysta i ma atrakcyjną teksturę. One również sprawiają, że składniki spożywcze przyswajają się gorzej, na przykład ważne dla rozwoju dziecka wapno, żelazo i magnez. W niemal każdym przetworzonym produkcie mięsnym znajduje się glutaminian sodu w ilościach przekraczających dopuszczalną normę. Ten naturalnie występujący w jedzeniu składnik, jeśli jest dawkowany w nadmiarze, może doprowadzić do astmy i powodować bóle głowy. Jest również przyczyną nadwagi.
Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że do parówek dodawane są mączki zagęszczające i cukier. Dzięki temu produkty są kaloryczne, co prowadzi do rozwoju otyłości.
źródło: "Edziecko.pl"
