Jarosław Kuźniar walczy z hejterami
Jarosław Kuźniar walczy z hejterami Fot. Screen / Facebook

Mocny filmik, w którym dziennikarz wziął udział, to część akcji #HejtStop. Ta ma na celu uświadamianie społeczeństwa, że nienawiść w sieci i przestrzeni publicznej niesie konsekwencje. Teraz Jarosław Kuźniar tłumaczy, dlaczego zgodził się zostać twarzą kontrowersyjnej kampanii.

REKLAMA
#HejtStop walczy z antysemityzmem, homofobią, ksenofobią, rasizmem i innymi przejawami mowy nienawiści. Twórcy ruchu starają się ją wyplenić na różne sposoby, jednym z nich jest działalność edukacyjna. – Hejtują prawie wszyscy – czy to pod nazwiskiem, czy to pod pozornym płaszczykiem anonimowości – komentują. – Jesteśmy gotowi dzielić się ze światem nawet najbardziej pogardliwymi opiniami, zapominając, że po drugiej stronie są ludzie, a skutki naszych słów mogą być nieodwracalne – dodają. Akcja #RyjKuzniara, o której pisaliśmy, ma to wszystko unaocznić.
Jarosław Kuźniar odczuł nienawiść na własnej skórze i właśnie dlatego jemu zaproponowano udział w kampanii. A ten podziela przekonania autorów #HejtStop, mówiąc, że nienawiść może zaszkodzić bardziej niż się wydaje. – Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że w świecie wirtualnym możemy zrobić taką samą krzywdę, jak w realnym życiu – może dlatego hejt stał się tak popularny – przekonuje w rozmowie z PRoto.pl.
Swoje zaangażowanie w sprawę argumentuje słowami, że "gęby znanych ludzi powinny świecić nie tylko na ściankach". Kuźniar zdaje sobie sprawę z nienawiści, jaką wywołuje i choć ma do niej dystans, co nie raz pokazał, to chce dzielić się doświadczeniem. – Nadszedł czas na to, żeby mój telewizyjny ryj wreszcie przyczynił się do czegoś dobrego – wyjaśnił.
Dziennikarz wierzy, że ludzie są z reguły dobrzy i wcale nie mają zamiaru krzywdzić innych, ale robią to, bo zapominają o człowieku po drugiej stronie. – Brak reakcji oznacza pogodzenie się z naruszeniem naszej godności, a ja jestem osobą, która nie może biernie przyglądać się temu, jak ktoś mnie poniża i chce zniszczyć – przekonuje. Zdaniem Kuźniara, na nienawiść trzeba reagować spokojem i dystansem. Sam wcześniej jednak nie tym zasłynął, ale m.in. zdaniem "Hejterom i trollom mówię won", o czym pisaliśmy. Teraz najwyraźniej zmienia taktykę, co – jak widać po zainteresowaniu filmikiem – przynosi lepsze rezultaty.


źródło: proto.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl