Pierwsze, po zamachach w Paryżu, wybory regionalne we Francji, mogą okazać się triumfem radykalnej prawicy i Marine Le Pen.
Pierwsze, po zamachach w Paryżu, wybory regionalne we Francji, mogą okazać się triumfem radykalnej prawicy i Marine Le Pen. Fot. Frederic Legrand - COMEO / Shutterstock.com

We Francji trwają właśnie wybory regionalne. Komentatorzy podkreślają, że mogą być one szczególnie korzystne dla prawicowego Frontu Narodowego, na którego czele stoi populistka Marine Le Pen.

REKLAMA
Prawica górą?
Front Narodowy jeszcze przed zamachami w Paryżu mocno zyskiwał w sondażach. Partia sprzeciwia się przyjmowaniu imigrantów, czym zyskała sobie poparcie wielu obywateli Francji. Dodatkowo, biorąc pod uwagę wydarzenia z zeszłego miesiąca, jej pozycja jeszcze się umocniła.
Badania opinii publicznej wskazują jednak, że zwycięzcą będzie centroprawicowa partia byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, która wygrać ma kosztem rządzącej Partii Socjalistycznej, jak podaje BBC.
[Aktualizacja] Wiadomo już, że partia Marie Le Pen zwyciężył aw sześciu z dwunastu regionów kraju. Na kandydatów Frontu Narodowego oddano od 27 do 30 proc. głosów. Jeżeli wynik się potwierdzi, szanse polityk na fotel prezydenta mogą znacznie wzrosnąć.
źródło: BBC, Polskie Radio

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl