Prawo i Sprawiedliwość jest oskarżane o zawłaszczanie demokracji - czy "pakiet demokratyczny" zwiększy transparentność władzy?
Prawo i Sprawiedliwość jest oskarżane o zawłaszczanie demokracji - czy "pakiet demokratyczny" zwiększy transparentność władzy? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość chce wprowadzić tzw. "pakiet demokratyczny". Są to zmiany w regulaminie Sejmu, które mają doprowadzić między innymi do zwiększenia przepływu informacji między opozycją a rządem. Tyle teorii...

REKLAMA
W uzasadnieniu projektu zmiany regulaminu czytamy, że "ma na celu wzmocnienie autorytetu parlamentu i jego funkcji kontrolnych, poprawę jakości procesu legislacyjnego oraz zwiększenie praw opozycji parlamentarnej zgodnie z dobrymi wzorcami państw europejskich o długiej tradycji demokratycznej".
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą, żeby kluby i koła poselskie zarówno w przypadku odmowy, jak i udzielenia wotum zaufania rządowi składały pisemne oświadczenia o swojej decyzji. Trafiałoby ono do kancelarii Sejmu. Te kluby i koła, które nie udzieliły poparcia rządowi będą miały możliwość zadawania pytań premierowi i ministrom na pierwszym posiedzeniu Sejmu w każdym miesiącu.
Pytania mają być zadawane ustnie. Mają również otrzymywać ustną, bezpośrednią odpowiedź. Czas przeznaczony na pytania nie może być dłuższy niż 180 minut, przy czym jedna kwestia nie może być wygłaszana dłużej niż pięć minut. Wśród innych zmian założono też, że obywatelskie projekty ustaw nie mogą być odrzucone na pierwszym czytaniu przed pracami w komisjach.
Zmienić się ma także ustalanie porządku dziennego. Dotychczas, gdy nie ustalono konsensusu podczas posiedzenia Konwentu Seniorów, potrzebne było normalne głosowanie sejmowe. Teraz każdy klub opozycyjny ma mieć możliwość uzupełnienia porządku dziennego Sejmu o jeden punkt. Inną zmianą ma być również fakt, że marszałek Sejmu mógłby udzielić przewodniczącym klubów parlamentarnych głosu poza kolejnością. Taka możliwość ograniczałaby się jednak do jednego wystąpienia w każdym punkcie porządku dziennego.
Na razie nie wiadomo, co opozycja myśli o "pakiecie demokratycznym". Politycy nabierają wody w usta, co może oznaczać, że nowelizacja ustawy pozytywnie wpłynie na prace Sejmu. Pozostaje więc pytanie, czy w Sejmie zdominowanym przez jedną partię nowelizacja nie będzie przysłowiowym "kwiatkiem do kożucha". Zadawanie pytań to z pewnością jakaś forma patrzenia władzy na ręce, ale czy w praktyce będzie ona skuteczna? To co politycy naprawdę myślą o tych rozwiązaniach dowiemy się już w środę, gdy nowelizacja będzie głosowana w Sejmie.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl

źródło: wp.pl