
Andrzej Klesyk nie będzie już prezesem Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń. Złożył również rezygnację z członkostwa w zarządzie spółki. Potwierdziły się zatem przypuszczenia dotyczące roszad personalnych, które PiS miał zrobić w najbliższym czasie w państwowych spółkach.
REKLAMA
Na stronie PZU pojawił się komunikat:"Przyczyną rezygnacji Pana Andrzeja Klesyka z zajmowanego stanowiska jest prośba największego akcjonariusza PZU SA - Skarbu Państwa". Rezygnację złożył też jeden z członków zarządu PZU Witold Jaworski.
12 listopada ukazał się artykuł posła PiS Maksa Kraczkowskiego, w którym polityk przekonywał, że spółka jest fatalnie zarządzana. Argumenty autora miały się jednak nijak do opinii analityków.
Jak pisaliśmy w naTemat pod rządami Klesyka PZU wyplątało się z konfliktu z konsorcjum Eureko, które pozwało Polskę przed Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy i domagało się 36 mld zł rekompensaty za niedotrzymanie przez rząd obietnicy sprzedania Holendrom większej liczby akcji. Do tego firma umacnia pozycję rynkową i głęboko sięga do kieszeni. Zarówno by wypłacić dywidendę, jak i po to, by przejmować kolejne firmy w regionie. Kilka miesięcy temu przedstawiono też strategię działania firmy do 2020 roku.
źródło: "Puls Biznesu"
źródło: "Puls Biznesu"
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
