
Aktor, który nie kryje swojego poparcia dla PiS, wypowiedział się na temat awantury wokół Trybunału Konstytucyjnego. Bronił partii Jarosława Kaczyńskiego słowami, że PO ma wiele na sumieniu - i jest rozczarowany tym, co robiła będąc u władzy.
REKLAMA
Jerzy Zelnik w programie "Po przecinku" w TVP INFO przekonywał o tzw. szczujni, której ofiarami byli przedstawiciele partii przeciwnych PO. – Znam mnóstwo przypadków, kiedy ludzi zwalniano z pracy z powodu niewłaściwych poglądów – mówił aktor. – Bardzo byłem rozczarowany przez te osiem lat, mimo że kiedyś, w 2001 roku, romansowałem z Platformą – dodał.
Jego oponentem w studio był Mateusz Kijowski, inicjator Komitetu Obrony Demokracji, zdaniem którego dzisiejsza opozycja respektuje wynik wyborów. Tłumaczył, że PiS ma prawo zmieniać kraj, ale pod jednym warunkiem. – Trzeba to robić w zgodzie z przepisami, prawem, procedurami, w szacunku dla całej reszty społeczeństwa – stwierdził.
Zelnik skomentował apel Kijowskiego zdaniem, że należy szanować opozycję, która dotąd "była nieszanowana" i "napadana". – Odrzucanie po pierwszym czytaniu, niesłuchanie głosu – często to były dwa miliony podpisów, a wrzucało się to do kosza – skonstatował Zelnik.
źródło: tvp.info
źródło: tvp.info
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
