
Trzy dni temu Beata Kempa poinformowała, że – zdaniem rządu – publikacja wyroku zostanie wstrzymana, ponieważ został on wydany przez pięcioosobowy skład sędziowski, podczas gdy TK powinien w pełnym składzie liczyć dziewięciu sędziów. Zwlekanie z publikacją orzeczenia może jednak nie wyjść rządowi na dobre – Prokuratura Okręgowa w Warszawie stwierdziła właśnie, że doszło do podejrzenia popełnienia przestępstwa, za które grozi nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
REKLAMA
Jak pisaliśmy w naTemat, premier podjęła niedawno decyzję o wstrzymaniu publikacji do czasu przyjęcia stanowiska w tej sprawie przez prezesa TK. Zgodnie z konstytucją orzeczenia wydawane przez TK powinny być publikowane w trybie natychmiastowym, przez co premier Beacie Szydło i szefowej jej kancelarii Beacie Kempie mogły zostać postawione zarzuty. Dziś warszawska prokuratura zadecydowała – wobec braku publikacji orzeczenia z 3 grudnia zostanie wszczęte śledztwo.
O wszczęciu śledztwa zadecydowało zawiadomienie od obywatela, które wpłynęło do prokuratury 8 grudnia. O wszczęciu śledztwa powiadomił dziś rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Przemysław Nowak. Można mówić o pewnym zrządzeniu losu – jak pisała wczoraj Katarzyna Miłkowska, Beata Kempa mówiła ostatnio o łamaniu prawa przez Monikę Olejnik. Dziennikarka w odpowiedzi stwierdziła, że polityk może zawiadomić prokuraturę. Szefowa KPRM ostrzegała też, że będzie pozywać wszystkich, którzy ostatnio ją dyskredytowali w mediach.
źródło: TVN24
źródło: TVN24
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
