
Wojciech Jasiński już we wtorek złożył mandat posła i tym samym przestał kierować sejmową komisją finansów. Od wczoraj rządzi w Orlenie. Według komunikatu, który w środę wieczorem wydała spółka, dotychczasowy prezes Jacek Krawiec został odwołany. Na czele Orlenu stał od 2008 roku.
REKLAMA
Jak pisał niedawno w naTemat Tomasz Molga, ten kandydat, czyli nowy prezes, kosztował Orlen miliard złotych. Wystarczyła nieoficjalna informacja TVN24.pl, że to Jasiński zastąpi w fotelu prezesa Jacka Krawca, a akcje spółki poleciały 4 proc. w dół.
Kim jest Wojciech Jasiński? Długoletnim politykiem PiS, ministrem skarbu za rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, prawnikiem z wykształcenia. Jak podaje TVN24, jako minister skarbu, ”opowiadał się m.in. za prywatyzacją spółek poprzez giełdę oraz przeciwko sprzedaży GPW inwestorowi branżowemu” oraz był dumny, że jako szef resortu był nazywany "hamulcowym prywatyzacji przez tych, którzy chcieli zarobić na prywatyzacji".
Jak pisał Tomasz Molga, Wojciech Jasiński w biznesie przepracował tylko trzy lata – w latach 1997-2000 w warszawskiej spółce Srebrna, która do dziś stanowi finansowe zaplecze Prawa i Sprawiedliwości.
Odchodzący prezes już podziękował akcjonariuszom i inwestorom. ”Gdy ponad siedem lat temu zaczynałem pracę w największej polskiej firmie, była ona słabo uporządkowana po wcześniejszych akwizycjach, obarczona swoją historią, a częste zmiany na stanowiskach zarządczych i menedżerskich sprawiały, że Koncern bardziej dryfował niż był realnie kierowany w świadomie wybranym kierunku. Wspólnie z pracownikami udało się to zmienić” – napisał w oświadczeniu.
Przypomniał, że gdy stanął na czele Orlenu, firma miała zadłużenie przekraczające 14 mld złotych. ”Od września 2008 roku kiedy objąłem stanowisko Prezesa Zarządu do dzisiaj, cena akcji PKN ORLEN wzrosła ponad dwukrotnie, a w konsekwencji giełdowa wycena ORLENU wzrosła o prawie 15 mld złotych” – napisał.
źródło: tvn24.pl
źródło: tvn24.pl
