
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski nie zważa na dyplomatyczny język i ostatnio mówi, co mu ślina na język przyniesie. Jego wypowiedź o tym, że Polska i Londyn mogą dojść do porozumienia kosztem cięć socjalnych dla Polaków mieszkających na Wyspach, wywołała prawdziwą burzę. Szef dyplomacji próbował później tonować swoją wypowiedź, ale Polacy w Wielkiej Brytanii i tak poczuli się zaniepokojeni.
Niefortunna wypowiedź ministra pochodzi z wywiadu, którego Waszczykowski udzielił Reutersowi. Wspomniał tam o tym, że Polska jest gotowa układać się z Wielką Brytanią w drażliwej sprawie wygaszania przywilejów dla obcokrajowców na Wyspach.
Wobec pojawiających się w mediach nieprawdziwych informacji dot. wywiadu ministra Witolda Waszczykowskiego dla Agencji Reuters informuję, iż minister dwukrotnie i to w sposób jednoznaczny podkreślił w nim, że Polska nie protestowałaby wobec obniżenia świadczeń socjalnych dla Polaków tylko w przypadku, gdyby rząd brytyjski zdecydował się na ich obniżenie także dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa.
Adriana Chodakowska, redaktor naczelna jednego z większych polonijnych portali w Wielkiej Brytanii przyznaje, że zaraz po zamieszczeniu informacji w sieci, Polacy odwiedzający stronę Londynek.net niezwykle żywiołowo zareagowali na wieść o wypowiedzi ministra Waszczykowskiego.
To jest skandal. My na emigracji nie jesteśmy kartą przetargową, tylko ciężko pracującymi ludźmi i często nas się lekceważy, mimo tego że wykonujemy prace, których miejscowi by się nie podjęli. Jesteśmy też gorzej opłacani i tu rząd ma duże pole do popisu, bo dużo pieniędzy zarobionych przez rodaków zasiliło budżet państwa polskiego. Jestem zszokowana jego [red. Waszczykowskiego] propozycjami – one jasno i wyraźnie pokazują, że nie możemy zaufać rządzącym, bo oni nie dbają o nas, tylko o swoje interesy.
Napisz do autora: dominika.majewska@natemat.pl
