
Biskup Włocławski Wiesław Mering w mocnych słowach postanowił odnieść się do opinii Martina Schulza, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, który mówił o „zamachu stanu” w naszym kraju. – Naprawdę znam mój Kraj lepiej niż Pan: żyję w mojej Ojczyźnie już 70 lat; zapewniam Pana, że wybory Pana Prezydenta i nowego Rządu w Polsce nie są dowodem braku demokracji. Wybory ukazały, że większość zwykłych obywateli mojego kraju chce zmiany – napisał duchowny.
Słowa krytyki W opublikowanym na stronie Diecezji Włocławskiej liście, biskup zaznaczył, że to ludzie, „którzy dotąd mieli władzę” nie chcą pogodzić się z wynikami wyborów i to ich własne interesy kierują takim myśleniem. Do tego wykorzystują też Parlament Europejski właśnie. Duchowny zaznacza jednak, że w jego opinii PE ma zapewne na głowie inne „bardzo ważne sprawy”, takie jak „długość płomienia świec i ilość wody w spłuczce”.
Biskup Wiesław Mering
list do przewodniczącego PE Martina Schulza
Schulz bez ogródek Duchowny wystosował list w połowie grudnia. Życzenia świąteczne były przyczynkiem do napisania tych mocnych i krytycznych słów. Była to reakcja na przytoczone tu już słowa. – Martin Schulz stwierdził, że ostatnie wydarzenia w Polsce mają charakter zamachu stanu i trzeba jak najszybciej omówić tę kwestię w Parlamencie Europejskim – pisaliśmy w naTemat w połowie grudnia 2015.
Nie były to jedyne ostre słowa europejskiego polityka pod kierunkiem naszego kraju. Wcześniej zdarzyło mu się też krytykować podejście naszego rządu do sprawy uchodźców.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
