Pewien ksiądz dogadał się z sołtysami w sprawie poprawy finansów parafii...
Pewien ksiądz dogadał się z sołtysami w sprawie poprawy finansów parafii... Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Chociaż datki na kościół są dobrowolne, to pewna parafia postanowiła wprowadzić obowiązkowy podatek uiszczany przez wiernych. Ksiądz z Małego Płocka pobiera od swoich parafian kwotę z pozoru niedużą – 50 zł raz na kwartał. Jeśli wziąć jednak pod uwagę, że parafia liczy około 800 rodzin...

REKLAMA
Nowy podatek obowiązuje parafian już od dwóch lat. Sołtysi tłumaczą, że został on wprowadzony, aby można prowadzić regularne remonty liczącego ponad 150 lat kościoła. Podkreślają przy tym, że wbrew pogłoskom, są to datki dobrowolne.
Głośno jest zwłaszcza o praktyce chodzenia sołtysów od domu do domu i odhaczania nazwisk osób, które uiściły opłatę. Ci tłumaczą jednak, ze robią to tylko dlatego, że muszą się jakoś rozliczyć z księdzem. Brak opłaty nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami, przekonują.
Co innego wynika jednak z relacji niektórych parafian. – Ksiądz powiedział: „Mama jest w kościele zadłużona 400 zł". A ona była bardzo bogobojna, aż zanadto płaciła im! Dawała im prawie połowę emerytury! – wspomina syn zmarłej parafianki, który starał się po śmierci matki o zaświadczenie, aby mógł ją pochować w innym miejscu. Proboszcz, tak jak sołtysi, przekonuje że opłata jest dobrowolna.
źródło: ePoznan.pl

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl