BOR będzie kupował limuzyny.
BOR będzie kupował limuzyny. Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta

Biuro Ochrony Rządu ogłosiło właśnie przetarg na nowe, luksusowe limuzyny. To nimi mają niebawem jeździć najważniejsi politycy w Sejmie. Opozycja nie kryje zaskoczenia. Wszystkiemu winna jest zeszłotygodniowa deklaracja wiceszefa MSWiA, który zapowiadał ukrócenie szastania pieniędzmi przez władzę. – Nie powinno być tak, że na poziomie władzy jest "Bizancjum", a na tym poziomie, gdzie wykonywana jest ta najważniejsza praca, jest bieda – przekonywał jeszcze niedawno Jarosław Zieliński.

REKLAMA
Nowe limuzyny mają być ekskluzywne. Długie na ponad 5 metrów, ze schładzanym schowkiem na napoje i systemem multimedialnym. Rzecznik MSWiA na zapytanie TVN24, czy takie zakupy są potrzebne odpowiedział, że to zadanie mieści się w ramach działań statutowych przewidzianych na 2016 rok, a stawką są m.in. "działania ochronne". Problem w tym, że stoi to jednocześnie w sprzeczności z wcześniejszymi zapewnieniami kierownictwa MSWiA, które wypowiedziało wojnę niepotrzebnym wydatkom w sferze administracji publicznej.
– Nikt nie chce dziadostwa, dalecy jesteśmy od tego. Państwo musi mieć swoją godność, jego instytucje i jego organy muszą mieć odpowiednie oprzyrządowanie, musi być to także odpowiedni wizerunek. Ale bez przesady – podkreślał w zeszłym tygodniu wiceszef MSWiA, Jarosław Zieliński na zorganizowanej w Komendzie Głównej Policji konferencji prasowej. To również wówczas padło z ust wiceszefa MSWiA hasło "Bizancjum". Przeciwstawienie się bizantyjskim wzorcom miało oznaczać rozprawienie się z rozpasaniem władzy, która nie szczędzi wydatków na luksusy.
źródło: TVN24