
Reżyser i dyrektor krakowskiego Starego Teatru zachowa posadę. Mimo, iż na ustach niektórych członków Prawa i Sprawiedliwości pojawiło się hasło "Klata musi odejść", do zwolnienia nie dojdzie. Potwierdza to sama Wanda Zwinogrodzka - wiceminister ds. teatrów.
REKLAMA
Kontrowersyjnemu artyście daleko było do ulubieńców prawicy. Ci od lat bojkotują jego przedstawienia, a po wygranych wyborach, ta niechęć tylko przybrała na sile. Zapowiadało się na zwolnienie z hukiem. Teraz o tym, że Klacie nic nie grozi, poinformowała Wanda Zwinogrodzka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury.
Grupa określająca się jako Miłośnicy Narodowego Starego Teatru w Krakowie wysłała do Ministerstwa Kultury petycję w obronie Jana Klaty. W piśmie zwrotnym podpisanym przez Zwinogrodzką z 5 stycznia 2016 roku poinformowano, że Ministerstwo Kultury nie planuje zmian na stanowiskach kierowniczych Narodowych Instytucji Kultury niewynikających z końca kontraktów podpisanych przez dyrektorów tych instytucji.
Pismo w obronie Klaty nie było jedynym, które w ostatnim czasie wpłynęło do MKiDN. Podobne, choć z prośbą o odwołanie dyrektora napisali jego przeciwnicy. Twierdzą oni, że Stary Teatr stał się "zaprzeczeniem swojej wielkiej tradycji", a wydawane tam pieniądze publiczne służą do "demontażu sceny narodowej". Pismo było publikowane przez prawicowe media.
źródło: Rzeczpospolita
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
