Kaczyński porozumiał się z Rydzykiem.
Kaczyński porozumiał się z Rydzykiem. Fot. Dominik Dziecinny / AG
Reklama.
Jak już pisał jakiś czas temu Kamil Sikora, od kilku lat media obiegają informacje o kolejnych odsłonach konfliktu Jarosława Kaczyńskiego z Tadeuszem Rydzykiem. Zwykle chodzi o personalia. Kiedy PiS było w opozycji, stawką były miejsca na listach. Teraz Ojciec Dyrektor chce dla swoich ludzi posad w rządzie. A prezes ma odmawiać, przekonując, że wszystkie urzędy są już rozdysponowane".
Jak czytamy w "Super Expresie", Kaczyński wyszedł ze spotkania z redemptorystą zadowolony. Chwalił przy tym posiłek zjedzony w towarzystwie kleryka. I – jak mówił gazecie jeden z polityków PiS – konflikt został zażegnany. – Wszystko załatwione – padły słowa.
Wcześniej Kaczyński wziął udział w sympozjum naukowym "Oblicza manipulacji - źródła i skutki", które zostało zorganizowane w szkole Rydzyka. W wygłoszonym przemówieniu odniósł się do obecnej sytuacji i okresu poprzednich rządów swojej formacji, o czym pisaliśmy w naTemat.
– Jeżeli w Polsce rządzi Platforma Obywatelska, to niezależnie od tego, co robi, bo nie wymieniłem licznych afer, antydemokratycznych i niepraworządnych ekscesów z jej strony, jest demokracja. Kiedy my rządzimy, jest dyktatura. (...) Skonstruowano taki mit strasznych rządów 2005-2007. W czasie tych rządów nic złego się nie stało, to był świetny okres pod względem gospodarczym i społecznym. Ale wmówiono społeczeństwu, że doszło do bardzo wielu nadużyć i zagrożenia demokracji – dowodził Kaczyński.
źródło: "Super Express"

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl