Grypa na Ukrainie to nic nadzwyczajnego. W Polsce też możesz zachorować, więc czas się zaszczepić

Niestety maseczka nie uchroni nas przed grypą...
Niestety maseczka nie uchroni nas przed grypą... Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
W ostatnim czasie dochodzą niepokojące informacje z Ukrainy na temat zwiększonej zachorowalności na grypę na terenie tego państwa. Z powodu powikłań związanych z zakażeniem zmarło tam już 84 osoby. Choć brzmi to groźnie, specjaliści tłumaczą, że ani ilość zakażonych, ani liczba przypadków śmiertelnych, w stosunku do lat ubiegłych, nie jest nadzwyczajna na Ukrainie.


– Ukraińskie Ministerstwo Zdrowia w komunikatach zwraca uwagę na krótkoczasowy, gwałtowny wzrost zachorowań na grypę AH1N1. Jednak na Ukrainie bywało już dużo więcej zachorowań na grypę i spowodowanych nią zgonów – tłumaczy naTemat dr Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny.


Dr Posobkiewicz przypomina, że ten sam wirus grypy, o którym głośno na Ukrainie, również w Polsce powoduje zachorowania.

Dr Marek Posobkiewicz
Główny Inspektor Sanitarny

W Polsce, w tym sezonie, na razie nie odnotowaliśmy zgonów. Jednak bywały lata, kiedy z powodu zakażenia wirusem umierało nawet 100 osób. Oczywiście do zgonów dochodziło u osób przewlekle chorych, z obniżoną odpornością, chorych na cukrzycę, choroby układu krążenia lub u małych dzieci. Z chorobą nie radziły sobie osoby niezaszczepione przeciwko grypie.

Zakażenia trudno uniknąć
Co do grypy na Ukrainie ale także i w Polsce mówi, że jest tylko jeden sposób, żeby uniknąć zachorowania - trzeba się zaszczepić przeciwko grypie. Dodaje, że wbrew obiegowej opinii, w tym sezonie jesienno-zimowym wcale nie jest na to za późno.

– Bardzo trudno jest uniknąć zachorowania, trzeba by w pełni się odizolować. Zakażeniu sprzyjają duże skupiska ludzi, komunikacja miejska. Wystarczy, że ktoś zakażony kichnie, zasłoni się ręką a później np. chwyci klamkę w drzwiach, później my dotkniemy tej samej klamki i zakażenie gotowe. Tak samo jeśli przebywamy z kimś chorym w jednym pomieszczeniu. Naprawdę niewiele trzeba, żeby zakazić się wirusem grypy. Jedyną skuteczną bronią jest szczepienie – mówi nam dr Posobkiewicz.


Szczepionka przeciwko grypie, którą mamy teraz w Polsce działa przeciwko trzem szczepom wirusa grypy, m.in. temu, który występuje obecnie na Ukrainie.

Więcej chorych niż rok temu
A jak sytuacja „grypowa” wygląda w Polsce? Państwowa Inspekcja Sanitarna podaje, że w ramach monitoringu sytuacji epidemiologicznej grypy w sezonie grypowym 2015/2016 w okresie od dnia 1 września 2015 r. do dnia 15 stycznia 2016 r., zanotowano łącznie 1 415 662 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę.

W okresie od 8 do 15 stycznia 2016 r. zarejestrowano w Polsce ogółem 87 752 zachorowań na grypę i zakażenia grypopodobne. Średnia dzienna zapadalność wynosiła 28,51 przypadków na 100 000 ludności, co stanowi 22,4 % wzrost w stosunku do poprzedzającego okresu sprawozdawczego (okres 01-07.01.2016 r.).

W przypadkach zachorowań, które były diagnozowane laboratoryjnie w okresie od dnia 31.08.2015 r. do 10.01.2016 roku, w 4,5 % badanych próbek potwierdzono obecność wirusa grypy.

Porównując analogiczny okres zeszłego sezonu grypowego 2014/2015 (od 1 września 2014r. do 15 stycznia 2015r.) do obecnego sezonu 2015/2016 (od 1 września 2015 r. do 15 stycznia 2016 r.) zarejestrowano w Polsce o 5% więcej zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę i zakażenia grypopodobne.

Od 1 września 2015 r. do 15 stycznia 2016 r., nie zarejestrowano zgonów osób, u których stwierdzono obecność wirusa grypy na podstawie badań wykonanych metodą RT-PCR w laboratoriach wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

Zaszczep się
Mimo, że co roku chorych na grypę nie brakuje, od 3 lat w Polsce odsetek osób szczepiących się przeciwko grypie utrzymuje się na stałym, bardzo niskim poziomie wynoszącym ok. 3,7%.

Warto przypomnieć, że nigdy nie jest za późno, żeby się zaszczepić. Najlepiej jest przyjąć szczepionkę we wrześniu lub październiku, dzięki czemu będziemy chronieni w całym okresie wzmożonych zachorowań, należy jednak podkreślić, że w późniejszym okresie sezonu nadal warto się szczepić, także wtedy gdy grypę się już przechorowało.

Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, grypa sezonowa jest wywoływana najczęściej przez jeden z 3 dominujących szczepów wirusa i przechorowanie spowodowane jednym typem wirusa nie daje odporności wobec pozostałych szczepów. Tak więc zachorować na grypę można nawet kilka razy w ciągu roku.

Szczepionki
zawierają natomiast antygeny 3 aktualnie krążących w środowisku szczepów wirusa i chronią przed zachorowaniem, lecz samych zachorowań nie powodują, ponieważ nie zawierają całego wirusa, a jedynie jego wyselekcjonowane fragmenty.

Jeśli masz wątpliwości lub obawy dotyczące szczepień nie polegaj na wątpliwej jakości opiniach przekazywanych w sieci. Porozmawiaj na ten temat z osobą kompetentną, czyli swoim lekarzem.

Napisz do autora: anna.kaczmarek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Gliński weźmie artystów za twarz, jak w PRL? Prawda może was zaskoczyć
0 0Krótka ławka PiS. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
POLECAMY 0 0"Ostatnio pytali o trolle Ziobry". Uczy WOS-u w podstawówce i tak ocenia świadomość 14-latków
WYBORY 2019 0 0"Wyborcza": opozycja ma szansę odsunąć PiS od władzy. Jest nowy sondaż