
Ewa Kopacz w mocnych słowach komentowała powstanie nowe komisji smoleńskiej. Była premier zarzuciła, że działania Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie maja wyłącznie polityczny cel. W rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską na antenie TVN24 zarzuciła politykom PiS, że działają zgodnie z góry ustaloną tezą. Ma nią być przekonanie o tym, że w Smoleńsku doszło do zamachu.
REKLAMA
– Politykę można robić wszędzie, ale nie na nieszczęściu ludzi. Macierewicz ustalił sobie tezę, a teraz za wszelką cenę chce ją udowodnić. To jest niegodziwe – mówiła Ewa Kopacz w programie "Fakty po Faktach".
Była premier twierdzi również, że po 10 kwietnia 2010 oku „podzielono Polaków”. Jako winnego takiego stanu rzeczy wskazała właśnie Antoniego Macierewicza, który cynicznie wykorzystuje tragedię, by budować swój kapitał polityczny.
Była liderka Platformy Obywatelskiej mówiła również o ciężkiej pracy i motywacji do tego, by odzyskać zaufanie wyborców. Dodała, że liczy na to, iż ludzie w Polsce wkrótce odczują, kto mówił prawdę i dotrzymywał obietnic.
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl
