Zbytnia fascynacja kapitalizmem i komercjalizacją to źródło obecnych kłopotów polskich mediów?
Zbytnia fascynacja kapitalizmem i komercjalizacją to źródło obecnych kłopotów polskich mediów? Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

– Spsienie mediów, z którym mamy do czynienia, jest potwornie niebezpieczne dla państwa, dla społeczeństwa, a w końcu także dla demokracji. To jest podstawowy problem – mówi w niezwykle mocnym i szczerym wywiadzie udzielonym "Krytyce Politycznej" były rzecznik TVP i dziennikarz z wieloletnim doświadczeniem Jacek Rakowiecki.

REKLAMA
W rozmowie z Grzegorzem Rzeczkowskim ubolewa on jednak nie tyle nad obecnym upolitycznieniem mediów, a wieloletnim podejściem do funkcjonowania rynku medialnego, w którym zbyt dużo do powiedzenia miały mieć kapitalizm i komercjalizacja. Jacek Rakowiecki ciekawie opisuje to na przykładzie podejścia prasy do polityki Leszka Balcerowicza w latach 90-tych.
Jacek Rakowiecki
dla "Krytyki Politycznej"

Obrona Balcerowicza była absolutnie nadrzędną wartością. Ze wszystkim innym można było iść na kompromis. Z tym nie. I nie chodziło tylko o obronę Leszka Balcerowicza jako partyjnego lidera, polityka i ministra, ale o obronę pewnej wizji, która sprowadzała się do głębokiej wiary w to, że każdy jest kowalem własnego losu. Czytaj więcej

Takie podejście do ówczesnej polityki dziennikarz nazywa "upiorną pułapką", która wpędziła polskie media w obronę "dziewiętnastowiecznego kapitalizmu". – My naprawdę w te idee głęboko wierzyliśmy, co oczywiście może świadczyć o nas jeszcze gorzej, bo to znaczy, że dodatkowo byliśmy jeszcze idiotami. Ale bardziej idiotami niż kłamcami jednak – stwierdza.
W ostatnich tygodniach więcej uwagi niż analiza zaniechań z minionych lat zajmuje jednak bieżąca sytuacja w mediach. Szczególnie tych publicznych, które trafiły pod pełną kontrolę partii rządzącej. "Kończy się rok i kończą się wolne media (...). Przykro będzie patrzeć, jak coś, co się współtworzyło nieprzerwanie przez sześć, a z przerwą przez piętnaście lat, zostanie zniszczone" – komentował niedawno Jerzy Sosnowski z Polskiego Radia.
Prawo i Sprawiedliwość ma też nowy pomysł na finansowanie upartyjnionych mediów. W planach ekipy Jarosława Kaczyńskiego wspominano o oskładkowaniu prywatnych nadawców telewizyjnych i radiowych na rzecz mediów państwowych. Składki miałyby być połączone z opłatami koncesyjnymi lub za miejsce na tzw multipleksie. Pobieraniem opłat zajęłaby się Rada Mediów Narodowych, której powstanie zapowiedział rząd.