Joannie Scheuring-Wielgus wymsknęło się na antenie niecenzuralne słowo.
Joannie Scheuring-Wielgus wymsknęło się na antenie niecenzuralne słowo. Fot. TVN24

Katastrofa smoleńska nadal rozpala emocje, a dyskusjom polityków na ten temat daleko do rzeczowości. Podobnie było podczas niedzielnej "Kawy na ławę" w TVN24. Emocjom uległa też Joanna Scheuirng-Wielgus z .Nowoczesnej, której w ferworze dyskusji wymsknęło się słowo "f***-up".

REKLAMA
Jednym z głównych tematów programów publicystycznych znowu jest katastrofa smoleńska. Sprawa wróciła po powołaniu przez Antoniego Macierewicza podkomisji do zbadania wydarzeń z 10 kwietnia, a także po znikającym tweecie MON, które stwierdziło, że przyczyną katastrofy był wybuch.
W niedzielnej "Kawie na ławę" dyskutowały o tym m.in. Małgorzata Wasserman z PiS i Joanna Scheuring-Wielgus. Posłanka .Nowoczesnej w pewnym momencie stwierdziła, że jeśli PiS chce wyjaśniać przebieg katastrofy, powinien to robić bez "f***-upów". Powinna pamiętać, że przekleństwo po angielsku to nadal przekleństwo.