Artur Szpilka nie ukryje, co myśli
Artur Szpilka nie ukryje, co myśli fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta

Nie cichną komentarze wokół nerwowej reakcji "Pudziana" dotyczącej imigrantów. Do broniących go zaliczają się Paweł Kukiz i Artur Szpilka, który wyraził zdanie na Facebooku. Zastanawiał się, co by było gdyby Arab zgwałcił kogoś z rządu, ale szybko złagodził wypowiedź. Tyle że ta jest widoczna w edycji postu.

REKLAMA
Artur Szpilka najwyraźniej idzie w ślady Pawła Kukiza. Podobnie bowiem - po nagłym, nieprzemyślanym komentarzu - zaciera ślady. Kukiz dopiero co obrażał Joannę Grabarczyk z HejtStop, której nie podobało to, co Mariusz Pudzianowski pisał o imigrantach. Odpowiedział jej Kukiz, który sugerował, że ta marzy o spotkaniu z nimi, ale "w kontekście sylwestrowej nocy". I choć przeprosił Grabarczyk, to niesmak pozostał.
Teraz granicę przekracza Artur Szpilka. Jak pisaliśmy, za pośrednictwem Facebooka stwierdził: "Ciekawe, co by było, gdyby zgwałcił jakiś Arab kogoś z rządu". Szybko jednak zredagował mocne zdanie. Nawet kilkakrotnie. Można się tego dowiedzieć, sprawdzając historię postu. Najwyraźniej jednak bokser o tym nie pomyślał.
logo
Historia zmian niewygodnego postu Fot. Screen / Facebook

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl