
Sprawa teczek TW "Bolka" rozsierdziła polskie społeczeństwo. Jedni nazywają Wałęsę zdrajcą, inni uważają, że nikt nie ma prawa go oceniać. Do tych ostatnich należy były opozycjonista, Władysław Frasyniuk. I nie przebiera w słowach.
REKLAMA
Lech Wałęsa broni się przed oskarżeniami, że współpracował z SB. Jak pisaliśmy, robi to na razie za pośrednictwem mikrobloga. A teraz głos zabiera Władysław Frasyniuk, legenda wrocławskiego podziemia antykomunistycznego. – Jak dzisiaj jakiś gnojek mi mówi, że skoro Wałęsa coś esbecji podpisał, to był słabiakiem, to mnie nosi – mówi "Wyborczej" były opozycjonista. – Bo wtedy go przy Wałęsie nie było. Nie stanął za nim murem, nie zweryfikował się w trudnych czasach. To niech i dzisiaj lepiej nie otwiera gęby – ostro stwierdza.
Były opozycjonista nie oszczędza też IPN-u. Przekonuje, że "bez żadnego pomyślunku, bez kontekstu i wyjaśnienia tamtej rzeczywistości", instytut mówi o rzekomej agenturze Wałęsy. Frasyniuk krytykuje jeszczePolaków wieszających psy na byłym prezydencie, choć nie wiedzą nic "o realiach podziemnej działalności".
Nie podoba mu się również przedwczesne wydawanie wyroków, bo nic nie jest czarne albo białe. – A tym, którzy (...) chcą Wałęsę rozliczać i wykorzystywać te kwity politycznie, proponuję rachunek sumienia – grzmi. Nie wierzy jednak, by ktoś nawet próbował udowadniać winę polityka. – Niech choć spróbują uprawdopodobnić, że wiedzą, o czym mówią. (...) Że mieli do czynienia z esbecją i wykazali się wtedy męstwem i odwagą. (...) Jest wśród nich ktoś taki? Nie widzę zbyt wielu...– kwituje Frasyniuk.
Były opozycjonista wie, czym to wszystko smakowało. Upodleniem i strachem o życie własne i najbliższych. Dlatego właśnie jest daleki od oceniania Wałęsy, nawet jeśli "coś tam podpisywał". – Bo różne były losy bohaterów tamtych czasów. Nie było wówczas doradców, wsparcia, żadnej podpory, a na komisariatach ludzi katowali – opowiada. To powód zostawiania podpisów w dokumentach bezpieki. – Co zresztą wcale nie musiało oznaczać, że cokolwiek z tego potem wynikało – przekonuje w "Wyborczej" Frasyniuk.
źródło: wroclaw.wyborcza.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
