Syn Hansa Franka o sytuacji w Polsce: "Pojawiają się tchórze pokroju mego ojca gotowi wiernie służyć reżimowi"

Syn Hansa Franka jest zaniepokojony sytuacją w Polsce.
Syn Hansa Franka jest zaniepokojony sytuacją w Polsce. Fot. Kadr z YouTube / docuville
Niklas Frank miał siedem lat gdy jego ojciec Hans, generalny gubernator w okupowanej Polsce, został stracony w Norymberdze za zbrodnie przeciwko ludzkości. W dorosłym życiu wielokrotnie starał się zrozumieć motywy działania swojego rodzica. Dziś z niepokojem patrzy na sytuację polityczną w naszym kraju. – Polska zmierza w kierunku państwa wyznaniowego i autokratycznego – mówi.


W ocenie Niklasa Franka porównywanie kraju nad Wisłą do Niemiec z lat 30. jest jak najbardziej uzasadnione. – By powstrzymać ten rząd na ulicę muszą wyjść miliony – mówi syn hitlerowskiego zbrodniarza w wywiadzie udzielonym "Dużemu Formatowi", dodatku do "Gazety Wyborczej". Niklas Frank uważa, że Polacy są w stanie zmienić władzę, ponieważ są "cudownym narodem anarchistów". Jest ponadto zdania, że w Polsce pojawiają się tchórze pokroju jego ojca, którzy będą wiernie służyć reżimowi.

– Nie czytam już całych tekstów o Polsce. Wystarczają mi nagłówki – stwierdza ze smutkiem. – Czego oni chcą? Cofnąć Polskę? Zdusić w kraju wszelką dyskusję? – zastanawia się nad motywami działania polityków PiS-u.

Niklas Frank jest dziennikarzem "Sterna". W Niemczech był jednym z tych, którzy rozpoczęli publiczną dyskusję zmierzającą do rozliczenia się z niechlubną przeszłością kraju. Poruszył przede wszystkim przemilczany temat potomków byłych nazistów.

Ostra krytyka ojca przez Niklasa Franka nie spodobała się niektórym członkom jego rodziny oraz niemieckiej opinii publicznej. Syn nazistowskiego prominenta przez całe dorosłe życie odczuwał żal za to, co jego rodzina wyrządziła Polakom w czasach hitlerowskiej dyktatury.– Proszę o wybaczenie w imieniu swoim i śmiertelnie chorego brata Normana za wszystkie zbrodnie popełnione przez rodzinę Franków na Polakach – mówił w 2003 roku podczas swojej wizyty w Krakowie.

Począwszy od lat 80 Niklas Frank często odwiedzał Polskę. – Robiłem wywiady z Wałęsą. Stałem pod Grobem Nieznanego Żołnierza i czytałem nazwy miejsc, gdzie Polacy toczyli bitwy – wylicza niemiecki dziennikarz.

źródło: Onet.pl

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"