
Futbol to taka prosta gra. Dwie drużyny, dwie bramki, jedenastu zawodników. I jedna piłka. Banalne. Czy to znaczy o piłce nożnej mówić i pisać może każdy? Moim zdaniem nie. Ale, ponieważ zbliża się Euro, wielu ostatnio próbuje. Niestety ze średnim skutkiem.
W końcu, Monika Olejnik dumnie oświadcza: "Ja wiem co się w piłce dzieje. Niedawno byłam na meczu Legii z Koroną i kibice Korony rzucali na boisko petardy oraz świece dymne i śpiewali takie rzeczy, że tutaj ich nie powtórzę".
"- Kojarzysz jakichś polskich zawodników?
- Oj, ciężko mi podać jakiekolwiek nazwiska. Nie dlatego, że ich nie znam. Kojarzę z twarzy, ale nie proś mnie o podawanie nazwisk (śmiech).
- Jerzy Dudek?
- Tak, no z twarzy kojarzę, ale bliżej nie znam.
- Jak to? Były bramkarz Realu, Twój kolega z szatni!
- Aaa, Jurek Dudek! (śmiech) Dobry kumpel i bardzo sympatyczny człowiek!".
Rzeczywiście to wspaniały bramkarz, pamiętam, że zrobili dla niego "szpaler". Ale gwiazdą to tam był Ronaldo, albo Raul.
Cieszę się z tego bardzo, bowiem wreszcie polscy piłkarze docenili trochę mnie i kilku moich kolegów, błądząc za nami wzrokiem, czekając na pytania od nas, po tym, jak kolejny raz musieli udzielać się w kwestiach typu: "Jak się panu spało?" czy też "Jak radzi pan sobie z presją?". Ewentualnie: "Jak forma?", czy "Jak pan oceni zgrupowanie?". Duża liczba mędrców bez przerwy snuła wywody o przygotowaniu fizycznym, jakby zapominając, że na koniec liczy się jednak najbardziej co innego - kto umie grać w piłkę, a kto nie. Zapominając dodać, że nie wiedzą, co to jest to całe "przygotowanie fizyczne". Tak, futbol jest prosty, czytelny, łatwy w odbiorze, ale tylko wtedy, jeśli go kochasz, jeśli masz go we krwi, nie zaś z doskoku - wtedy zbyt często jesteśmy świadkami zderzenia światów, które w skrócie nazwę błazenadą. CZYTAJ WIĘCEJ
Czy uważam, że Olejnik, Kuźniar i inni "dziennikarze - przebierańcy" powinni mieć redakcyjny zakaz rozmawiania o piłce? Skąd!
Camus nawet powiedział, że wszystko, co wie o życiu, zawdzięcza właśnie piłce nożnej.
