
Lech Wałęsa potwierdził swoją obecność na manifestacji Komitetu Obrony Demokracji, zaplanowanej na 28 lutego w Gdańsku. Pochód wyruszy z tamtejszego Placu Solidarności - poinformowano na facebookowym profilu KOD.


Nie będzie to jedyna inicjatywa, której członkowie zamanifestują pod szyldem KOD solidarność z byłym prezydentem. W przeddzień gdańskiego pochodu Komitet zorganizuje manifestację w Warszawie - przebiegać będzie pod hasłem "My, Naród!", w nawiązaniu do słynnych słów, od których zaczął swoje przemówienie Lech Wałęsa w amerykańskim Kongresie.
Mateusz Kijowski, lider KOD
Wszyscy chcemy pokazać swoje poparcie dla Prezydenta Lecha Wałęsy. Piszemy listy, piszemy posty i komentarze na Facebooku, krzyczymy, złościmy się, angażujemy...
A gdybyśmy tak pokazali nasze poparcie – nasze masowe poparcie – na Marszu „My, Naród”? A gdybyśmy tak zrobili największą demonstrację, jaką kiedykolwiek Warszawa widziała? A gdybyśmy tak przyjechali z całej Polski w liczbie przekraczającej najśmielsze wyobrażenia? A gdybyśmy wszyscy przekazali swoje wyrazy poparcia w jednym miejscu i jednym głosem?
Wiem, rozmarzyłem się. Nie stawiajmy sobie poprzeczki zbyt wysoko, bo nas przygniecie. Nie damy rady. Zostańmy w swoich domach i komentujmy.
Ale... Czy Wałęsa nie jest symbolem polskiej walki o wolność i demokrację? Czy nie o demokrację w Polsce walczymy? Czy pozwolimy zniszczyć najważniejszy symbol?
Poparcie dla Lecha Wałęsy ma związek z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi jego rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 70. W zeszłym tygodniu do zbiorów IPN trafił zbiór archiwaliów przechowywanych przez zmarłego w listopadzie 2015 roku gen. Czesława Kiszczaka, w których znalazła się teczka TW "Bolka". W dokumentacji była m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z SB, podpisane: "Lech Wałęsa, Bolek".
IPN już upublicznił zbiory. Teraz badaniem archiwaliów zajmują się m.in. specjaliści od grafologii.
