
Nie tylko ostatnie sondaże są dla Platformy bez rewelacji. Sytuacja wygląda podobnie wewnątrz partii, gdzie coraz więcej członków ma być niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy. Nastroje w partii Donalda Tuska nie są najlepsze, a posłom przestaje podobać się, że są jedynie "maszynkami do głosowania".
REKLAMA
Od wygranych w 2011 roku wyborów Platforma szybuje w dół. Media zasypywały i nadal zasypują Polaków informacjami o problemach na przemian w resorcie zdrowia i infrastruktury. "Obrywa się" też za emerytury. Piekiełko konsekwentnie podgrzewa także opozycja. Samych zainteresowanych, polityków partii rządzącej, zaczyna boleć fakt, że to przecież oni wygrali wybory, a koniec końców tracą wpływy przez PSL.
To my wygraliśmy wybory, a PSL zbiera frukty.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
Koalicyjna współpraca? Może, ale niedługo potem nowy szef Agencji Nieruchomości Rolnych, były poseł PSL odwołał trzech "platformerskich" dyrektorów ANR.
Idealnym podsumowaniem nastrojów jest obrazek z zeszłotygodniowej Rady Krajowej PO. Sala była praktycznie pusta. Na miejscu pojawiło się jedynie 246 z 500 członków Rady. Ta demobilizacja miała zirytować Donalda Tuska. Lekarstwem na ten zastój ma być zbliżające się Euro. Wiele zależy nie tylko od powodzenia imprezy z technicznego punktu widzenia, ale i wyników polskiej drużyny.
Platforma chciałaby istnieć co najmniej 80 lat. PO jak brytyjscy Torysi? "To pycha polityczna"
Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", politycy Platformy o swojej partii lubią mówić "projekt". Ma to przekonać nie tylko wyborców, ale i samych członków PO. Niestety obecny projekt, który zespala PO, czyli "Euro 2012", niedługo się skończy.
Platforma chciałaby istnieć co najmniej 80 lat. PO jak brytyjscy Torysi? "To pycha polityczna"
Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", politycy Platformy o swojej partii lubią mówić "projekt". Ma to przekonać nie tylko wyborców, ale i samych członków PO. Niestety obecny projekt, który zespala PO, czyli "Euro 2012", niedługo się skończy.
Według kilku rozmówców największym problemem premiera jest dziś wcale nie to, czy dalej reformować, bo Tusk zamierza zrealizować plan nakreślony w exposé (zmiany w emeryturach górniczych i na wsi będą przygotowane), ale to, jak obudzić entuzjazm w Polakach tak, by wzrost konsumpcji w Polsce dalej nie wyhamowywał.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
Część polityków PO uważa, że ewentualna rekonstrukcja rządu, która miałaby mieć miejsce na jesieni byłaby sposobem na pójście do przodu na które wszyscy od jakiegoś czasu czekają.
źródło: "Gazeta Wyborcza"

