
Informacja o żądaniu delegalizacji KOD-u od kilku dni krąży po prawicowych portalach. Grupa Polaków – jak czytamy – około 50 osób, napisała w tej sprawie wniosek do brytyjskiego MSW ostrzegając przed „antyspołecznym” i „ekstremistycznym” ruchem, który zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Podobno do wniosku dołączono zdjęcia uczestników jednej z manifestacji KOD w Londynie, żeby Home Office mógł ich deportować. Wszystko to przypomina zwyczajnie obrzydliwy donos. Polaków na Polaków. W obcym kraju. Po co? W jakim celu? Aż trudno uwierzyć, by ta petycja w ogóle mogła być prawdziwa.
Tym bardziej, że na początku, gdy brytyjski oddział KOD-u zaczął się tworzyć, atmosfera była zupełnie inna. Janusz Kaliszczak używa nawet określenia „przyjemna”. Jeszcze w grudniu z przeciwnikami można było rozmawiać, po manifestacji, która się wtedy odbyła, nawet podali sobie ręce. Potem atmosfera pękła.
Te maile z groźbami deportacji pojawiły się właśnie po artykułach o rzekomym wniosku do Home Office, który miał zostać złożony 4 marca. Przez kogo? Kto za nim stoi? Jak czytamy na stronie portalu „Polskie Echo”, stara Polonia w Wielkiej Brytanii. Ale kto konkretnie?
„Jeśli Home Office uzna wniosek, KOD w Wielkiej Brytanii może zostać uznany za grupę zagrażającą bezpieczeństwu, co może skutkować nawet deportacją z zakazem powrotu na Wyspy dla jego działaczy”. Czytaj więcej
• Nie wstydźcie się – podajcie Wasze dane ! Rozumiem, że popierać PiS to obciach ale trochę odwagi cywilnej nawet po Was bym się spodziewał…
• Jestem dumna z POLONII w Wielkiej Brytanii. Czas skończyć z ośmieszaniem naszego kraju tu na wyspach. Dziękuję Wam kochani!
• KOD powinien zostać zdelegalizowany. Prowadzony przez krętacza i oszusta ruch, podejmujący nieustannie działania uderzające w interes narodowy, działający destrukcyjnie, podżegający do przestępstw, którego członkowie wprost wypowiadają groźby karalne wobec prezydenta RP, nie ma prawa działać! Czytaj więcej
W organizację KOD bezpośrednio zaangażowanych jest na Wyspach 40 osób. Prawie drugie tyle pomaga np. przy tłumaczeniach, czy projektowaniu ulotek. W manifestacjach bierze udział około 300 Polaków. To głównie ludzie w wieku 40-50 lat, ale są też tacy, którzy są w Wielkiej Brytanii niemal od wojny.
I widać też, że wielu Polaków w Wielkiej Brytanii naprawdę nie chce tylko bezczynnie obserwować zmian w Polsce. Na całym świecie działają Kluby Gazety Polskiej, po drugiej stronie sceny politycznej też coś zaczyna się dziać. I to nie tylko w kwestii KOD-ów.
napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
